Ariel Garcé wyznał prawdę

Ariel Garcé – nikomu nieznany w Europie były argentyński piłkarz, który w 2010 roku sensacyjnie poleciał z reprezentacją Argentyny na Mundial do RPA (tak, jako członek kadry piłkarskiej – nie jako podawacz piłek!) po niemal siedmiu latach ujawnił mediom dlaczego ówczesny selekcjoner kadry „Albicelestes”, czyli Diego Armando Maradona wbrew jakimkolwiek przypuszczeniom wziął go na tak ważny turniej.

Otóż, „El Diego” docenił tego anonimowego obrońcę występującego wówczas dla będącego (jak niemal zawsze) średniakiem ligi argentyńskiej Colónu de Santa Fe bynajmniej nie ze względu umiejętności futbolowych. Garcé w niedawnym wywiadzie stwierdził, iż doczekał się mundialowego wyróżnienia, albowiem Maradona nie miał nikogo innego pod ręką.

Na poniższym zdjęciu macie odpowiedź, o co chodziło z tym „mieć pod ręką”. Maradona generalnie był wygodniejszy od niemieckiego selekcjonera Joachima Löwa i postanowił wyręczyć się kimś innym w drapaniu swędzącego krocza.

O zdolnościach Ariela Garcé w przeprowadzaniu tego intymnym zabiegu „Boski Diego” przekonał się podczas lutowego zgrupowania kadry ligowców, na którym Maradona szukał jakiś utalentowanych perełek do argentyńskiej reprezentacji. Oczywiście podczas samych MŚ 2010 anonimowy stoper nie rozegrał ani minuty, lecz jego zadanie sprowadzało się do towarzyszenia trenerowi na ławce.

„El Chino” (bo taki Garcé nosi przydomek) w trakcie swojej piłkarskiej kariery grał dla River Plate (w 2003 roku był także krótko na wypożyczeniu w meksykańskiej Monarcas Morelia – okazała się to jego jedyna zagraniczna przygoda), Colónie de Santa Fe, Rosario Central, Olimpo de Bahía Blanca, Argentinos Juniors i Atlético de Rafaela. W tym ostatnim klubie, mając 34 lata zakończył karierę w maju 2014 roku po utrzymaniu się z „La Cremą” na szczeblu Primera División.

Dla reprezentacji Argentyny łącznie wystąpił czterokrotnie – dwukrotnie w 2003 roku pod okiem Marcelo Bielsy oraz dwukrotnie za Maradony, ale w kadrze złożonej z piłkarzy ligi rodzimej. Wyjazd do RPA na Mistrzostwa Świata 2010 jest koroną o zbyt dużym obwodzie na skroniach piłkarskiej odysei Ariela Garcé.

Comments are closed.