Znamy pary ostatniej rundy eliminacyjnej CL

Czwartkowej nocy zakończyły się rewanże pierwszej właściwej rundy kwalifikacyjnej Copa Libertadores 2017. Wczoraj do ostatecznych zmagań o fazę grupową przeszły dwa kluby brazylijskie, a dzisiaj ich wyczyn powtórzyły zespoły paragwajskie. Z międzynarodowymi rozgrywkami w 2017 pożegnał się sensacyjny finalista ubiegłorocznej edycji, czyli Independiente del Valle. Oto relacja:

The Strongest [BOL] vs Wanderers [URU] 4:0 (2:0)

Gole - Matías Alonso (39′, 60′), Alejandro Chumacero (42′), Diego Bejarano (82′)

Pierwszy mecz – 2:0, awans The Strongest

Najmniejszych kłopotów z wywalczeniem dalszego udziału w elitarnym turnieju nie miał boliwijski The Strongest, który złupił 4:0 na górskich wysokościach La Paz nie najgorszą urugwajską ekipę Montevideo Wanderers.

Autorami strzelaniny okazali się zadający ciosy rodakom napastnik Matías Alonso oraz dwaj reprezentanci Boliwii – Alejandro Chumcero (cudowne golazo nożycami!) i Diego Bejarano. Kanonada gospodarzy mogła być bardziej okazała, lecz około kwadransa przed finiszem ich kapitan Pablo Escobar zmarnował rzut karny, tylko obijając poprzeczkę z niego. Ciekawe czy popularne „Tygrysy” równie gładko uporają się z chilijską Unión Española?

*****************************************************************************

Olimpia Asunción [PAR] vs Independiente del Valle [ECU] 3:1 (2:1)

Gole - 1:0 Julián Benítez (9′), 2:0 Brian Montenegro (27′), 2:1 Gabriel Cortez (44′), 3:1 Roque Santa Cruz (82′)

Pierwszy mecz – 0:1, awans Olimpia Asunción

Urugwajski szkoleniowiec Pablo Repetto zanotował bardzo ciężki wieczór. Musiał bowiem wykosić klub, z którym rok temu dochodził do wielkiego finału Copa Libertadores. To samo tyczyło się nowego piłkarza „La O” – goalkeepera Librado Azcony (inny, Jonathan Gonzáles tym razem siedział na ławce rezerwowych). Z ciężkim sercem i po olbrzymich mękach, ale ich Olimpia zdołała awansować do kolejnego etapu rozgrywek.

Miejscowi szybko odmienili rezultat dwumeczu na swoją korzyść po trafieniach Juliána Beníteza oraz Briana Montenegro (w 2014 roku obaj nieoczekiwanie doczołgali się do finału CL z Nacionalem Asunción – ten drugi niedawno wrócił do ojczyzny po nieudanej przygodzie w argentyńskim Lanús). Urodziwie wyglądała zwłaszcza bramka Beníteza, który chcąc dośrodkować w pole karne bezpośrednio skierował futbolówkę do celu.

Aczkolwiek tuż przed kwadransem odpoczynku kubeł lodowatej wody wylany na głowy „El Decano”, bowiem Gabriel Cortez genialnym wkrętem z rzutu wolnego na ostrym kącie zanotował kontaktowe trafienie dla Ekwadorczyków. Wynik 2:1 dla Olimpii promował gości ze względu zasady goli na wyjeździe. Trzykrotny zdobywca Copa Libertadores przy wielkiej determinacji szukał odzyskania dwubramkowej zaliczki, chociaż kilkukrotnie sam miał farta, że rywal nie doprowadził do wyrównania.

Tyłki miejscowych uratował jednak weteran Roque Santa Cruz. 35-latek znany z występów m.in. dla Bayernu Monachium czy Manchesteru City niecałe dziesięć minut po wejściu na boisko zdobył gola, który rozwiał jakiekolwiek złudzenia ekwadorskiego zespołu. Uczynił to celną główką w 82 minucie zawodów.

Młody zespół Independiente del Valle jeszcze starał się zrobić psikusa bliskiej sukcesu Olimpii, ale po czerwonej kartce dla ich napastnika Jacsona Pity resztka nadziei prysła….

Olimpię Asunción czeka hitowy bój z brazylijskim Botafogo o miejsce wśród grupy 1, do jakiej rozlosowano już broniący tytułu Atlético Nacional, argentyński Estudiantes La Plata i rosnącą w siłę ekwadorską Barcelonę Guayaquil. To będzie grupa śmierci!

*****************************************************************************

Universitario [PER] vs Deportivo Capiatá [PAR] 0:3 (0:2)

Gole - Roberto Gamarra (14′, 35′), Dionisio Pérez (67′)

Pierwszy mecz – 3:1, awans Deportivo Capiatá

Cóż za bohaterstwo Capiaty! Wydawało się, że paragwajski nowicjusz po domowej wpadce 1:3 tydzień wstecz pogrzebał już szanse na awans. A jednak odrodzili się niczym Feniks z popiołów! W rewanżu na trudnym peruwiańskim terenie zdeklasowali 3:0 lokalne Universitario de Deportes i przedłużyli nadzieję zagoszczenia u grona 32. najlepszych drużyn kontynentu.

Dwa gole w pierwszej części strzelił doświadczony Roberto Gamarra – najskuteczniejszy zawodnik „Auriazules”, a w 67 minucie szalę awansu na korzyść Capiaty przechylił wprowadzony kilkadziesiąt sekund wcześniej zmiennik Dionisio Pérez, trafiając do siatki bezpośrednim uderzeniem z bliska po dośrodkowaniu od bocznego obrońcy Gustavo Noguery.

O fazę grupową debiutująca wśród uczestników Copa Libertadores zaściankowa, ale groźna Deportivo Capiatá zawalczy przeciwko Atlético Paranaense i nie jest skazana na klęskę w tymże dwumeczu. Podczas ostatniej rundy eliminacyjnej mamy zatem dwa starcia brazylijsko-paragwajskie.

Pary ostatecznej rundy eliminacyjnej Copa Libertadores 2017:

  • Junior de Barranquilla [COL] vs Atlético de Tucumán [ARG]
  • Unión Española [CHI] vs The Strongest [BOL]
  • Botafogo [BRA] vs Olimpia Asunción [PAR]
  • Atlético Paranaense [BRA] vs Deportivo Capiatá [PAR]

Gospodarze pierwszych meczów zostali podani na początku

Zwycięzcy tych czterech par awansują do fazy grupowej Copa Libertadores, natomiast dwaj przegrani z najlepszym bilansem punktowym (dalej bramkowym) w eliminacjach CL przejdą do drugiej rundy kwalifikacyjnej Copa Sudamericana.

Pierwsze mecze za tydzień!

Comments are closed.