Awanturnicze Superclásico dla River

Jedyne starcie Boca Juniors z River Plate podczas tegorocznego Torneos de Verano zakończyło się porażką 0:2 ekipy „Xeneizes” i bójką na boisku między piłkarzami obu drużyn. Atmosfera towarzysząca konfrontacji w Mar del Plata pod szyldem Copa Luis B. Nofal zwłaszcza podczas drugiej odsłony meczu potwierdziła dobitnie, że nie powinno organizować się towarzyskich Superclásicos. Robi się to wyłącznie dla pieniędzy, a nie dla ducha sportu….

Pierwsza odsłona goli nie przyniosła, ale paradoksalnie była nieco ciekawsza. Już w 9 minucie Cristian Pavón stanął przed stuprocentową szansą – otrzymał dogranie w szesnastkę, jakim obsłużył go Pablo Pérez i znalazł się sam na sam z Augusto Batallą, lecz bramkarz rywali ofiarnie sparował nogą jego atak.

Około 30 minuty zawodów okazję do trafienia zanotował także nowy numer 10 w zespole Boca, czyli Ricardo Centurión. Niestety próba uderzenia wślizgiem w polu bramkowym przy obstawie defensorów chybiła nad poprzeczką. River atakował rzadziej, ale też zagrażał swoimi kontrami. 33 minuta – doświadczony Rodrigo Mora główką sprawił dużo trudu Axelowi Wernerowi.

Pod koniec pierwszej części Boca przeprowadziła jeszcze dwie groźne akcje ofensywne. W 41 minucie Cristian Pavón zbyt mocno dośrodkował z ubocza pola karnego. Futbolówką zawędrowała na drugi bok szesnastki, gdzie zbyt wysoko nad poprzeczką wycelował Frank Fabra. Kilkadziesiąt sekund później po centrze od Pavóna kolejny raz pod bramkę oponentów zapuścił się Centurión, aczkolwiek jego bezpośrednie uderzenie z około dwunastego metra goalkeeper Batalla do spółki z obrońcą sparowali na rzut rożny.

Druga połowa nieco wyrównała układ sił. Także na ławce rezerwowych wśród taktyków, bowiem arbiter wyrzucił na trybuny szkoleniowców obu klubów – u kresu pierwszej części trybuny musieli zasiedlić bliźniacy Barros Schelotto, a podczas zamiany stron ich śladem podążył Marcelo Gallardo.

Krótko po przerwie Batalla kolejny raz musiał nagimnastykować się, lecz pewną ręką wyłapał uderzenie z ubocza szesnastki Pablo Péreza, ale chwilę później natarł River i goalkeeper Axel Werner musiał ofiarnie interweniować przy szarży jeden na jednego Ignacio Fernándeza. W niewykorzystanych setkach zatem remis 1:1.

Najskuteczniejszy zawodnik Boca w ubiegłym półroczu, czyli Darío Benedetto tego dnia został kompletnie przyćmiony przez defensorów River

Jednakże w wykorzystanych sytuacjach podbramkowych zapadł wynik rozstrzygnięty. W 63 minucie aktualny lider ligowej klasyfikacji strzelców Sebastián Driussi wykorzystał rzut karny. Błyskawicznie wyleczył on kontuzję śródstopia, jakiej nabawił się tydzień temu we Florida Cup i znów strzela.

Werner wyczuł intencję egzekutora i nawet musnął piłkę, ale nie zdołał obronić karnego. Wapno podyktowano za rękę we własnym polu karnym Juana Manuela Insaurralde, gdy obrońca ten starał się zatrzymać atak Gonzalo Martíneza.

Rok temu podczas dwóch letnich Superklasyków również kończyło się wynikami 1:0 dla „Milionerów” i w obu przypadkach po trafieniach z jedenastego metra. Tutaj dla odmiany dorzucili jeszcze jedną cegiełkę. 69 minuta – ekwadorski obrońca Arturo Mina celną główką też po palcach Wernera ustalił wynik na 2:0 otrzymawszy centrę z narożnika boiska od Rodrigo Mory.

Oprócz bramki z jedenastego metra w tejże batalii mieliśmy jeszcze jedno déjà vu odnosząc się do ubiegłorocznych Superclásicos de Verano. Otóż tamte uraczyły nas awanturami między piłkarzami i teraz również Boca oraz River skoczyły sobie do gardeł pod względem kompletnie niesportowym.

Bójka, która wybuchła przy linii bocznej murawy zakończyła się czerwonymi kartkami dla dwóch graczy Boca – Insaurralde i Benedetto, a także dla jednego gracza River – Driussiego. Wliczając do tego „expulsados” dla trenerów mamy aż sześć czerwonych kartek w jedynym tegorocznym letnim Superclásico!

Arbiter Néstor Pitana w tym El Superclásico łącznie pokazał aż sześć czerwonych kartek – trzy trenerom i trzy piłkarzom

Końcowe minuty niczego nie zmieniły. River Plate przerwawszy serię gorszych meczów (po ograniu 1:0 kolumbijskich Millonarios na start pretemporady dwukrotnie uznali wyższość klubów brazylijskich – São Paulo FC i Vasco Da Gama we Florida Cup, a w środku tygodnia rezerwowym składem ulegli Aldosivi) znowu tryumfuje. Jednocześnie zrewanżowali się „Bosteros” za grudniową domową wtopę 2:4 na arenie ligowej.

Natomiast styczniowy bilans Boca Juniors aktualnie jest bardzo wyrównany – zwycięstwo 2:0 nad Estudiantes La Plata, remis 2:2 z San Lorenzo de Almagro i na koniec wpadka 0:2 w Superclásico. Liderom Primera División de Argentina nie udało się zdobyć kolejnego pucharu Torneos de Verano drugi dzień z rzędu. Dwie najwybitniejsze marki argentyńskiego futbolu tym spotkaniem zakończyły swą działalność w tradycyjnym cyklu miniturniejów.

Epilog tego starcia chyba ostatecznie dał nam do zrozumienia, iż nie powinno urządzać się towarzyskich Superclásicos tylko po to, aby zarobić więcej z tytułu sprzedaży biletów oraz praw telewizyjnych….

Boca Juniors vs River Plate 0:2 (0:0)

Gole – Sebastián Driussi (63′ – pen.), Arturo Mina (69′)

Składy:

Boca Juniors: Axel Werner – Gino Peruzzi (75′, Walter Bou), Fernando Tobio, Juan Manuel Insaurralde, Frank Fabra – Pablo Pérez, Fernando Gago (C), Sebastián Pérez (61′, Leonardo Jara) – Cristian Pavón (83′, Lisandro Magallán), Darío Benedetto, Ricardo Centurión

Trener: Guillermo Barros Schelotto

River Plate: Augusto Batalla – Jorge Moreira, Jonathan Maidana [od 75′ (C)], Arturo Mina, Luis Olivera (18′, Gonzalo Montiel) – Camilo Mayada (90+2′, Tomás Andrade), Leonardo Ponzio (C) (75′, Joaquín Arzura), Ignacio Fernández (74′, Exequiel Palacios) – Gonzalo Martínez – Sebastián Driussi, Rodrigo Mora

Trener: Marcelo Gallardo

Sędziował: Néstor Pitana

W następnym tygodniu Boca Juniors uda się do Meksyku celem zaliczenia małego tournée. Rozegra się tam „starcie gigantów” przeciwko Chivas Guadalajara. Niewykluczony też drugi mecz towarzyski w USA, a dokładniej w Los Angeles.

Comments are closed.