Przełamanie Vélezu, demolka River

Dziesiąta kolejka Primera División de Argentina 2016/2017 rozpoczęła się jeszcze w ten weekend, gdy trwa przerwa na mecze reprezentacyjne. Ponieważ ekipy Vélezu Sarsfield oraz Defensa y Justicia nie musiały oddelegować żadnego swego piłkarza na zgrupowania kadr narodowych, nie było żadnych przeszkód celem przeprowadzenia meczu pomiędzy nimi. Vélez otrząsnął się z letargu i golem z jedenastki w ostatniej chwili zapewnił sobie pierwszą od niemal miesiąca wygraną.

Vélez Sarsfield vs Defensa y Justicia 2:1 (0:1)

Gole – 0:1 Nicolás Stefanelli (33′), 1:1 Matías Vargas (54′), 2:1 Maximiliano Caire (90+1′ – pen.)

Virada piłkarzy Vélezu Sarsfield w starciu dwóch klubów dołu tabeli. Chociaż do przerwy ulegali 0:1 na swoim El Fortín de Liniers przyjezdnej DyJ, to ostatecznie jakoś wymęczyli zwycięstwo 2:1. Gospodarze ostatnimi czasy prezentują zaiste katastrofalną formę, więc na to spotkanie nie przybyło wielu ich sympatyków.

Do przerwy koszmar „El Fortín” zdawał się trwać w najlepsze, bowiem na odpoczynek do szatni prowadząca schodziła Defensa y Justicia, w jakiej niedawno stery trenerskie przejął Sebastián Beccacece.

Chwilę po upływie kwadransa starcia dogodną okazję zmarnował wiekowy Mariano Pavone, a w 33 minucie cios zadali rywale. Atak środkiem pola zainicjował młody Tomás Pochettino, który dograł na bok szesnastki do innego wychowanka Boca – Agustína Bouzata. Strzał tego nieudolnie wybił przed siebie Fabián Assmann, a celną dobitką z pola bramkowego wynik otworzył Nicolás Stefanelli.

Ów napastnik w poprzedniej kampanii ligowej strzelał całkiem sporo, zwłaszcza u jej prologu. W obecnych rozgrywkach jednak to dopiero pierwszy gol jego autorstwa.

Krótko po zmianie stron na ratunek gospodarzom pospieszył 19-letni atakujący Matías Vargas. W swoim szóstym meczu dla pierwszej drużyny, ale dopiero pierwszym od wyjściowego składu młodzian ten zaliczył debiutanckie trafienie w profesjonalnej karierze. 54 minuta – asysta wprowadzonego z ławki po przerwie Héctora Canterosa i niski młokos w polu karnym wyminął dwóch obrońców, a gdy zbliżał się trzeci niskim strzałem przy słupku wyrównał stan rywalizacji.

Od tej chwili rozpoczęła się dominacja Vélezu, który sumiennie dążył do uzyskania kompletu punktów. Ta sztuka udała się rzutem na taśmę. Co prawda w 75 minucie rzutu karnego nie wykorzystał wiekowy stoper Cristian Nasuti. Lecz już podczas doliczonego czasu jego pomyłkę naprawił lewy obrońca Maximiliano Caire, trafieniem z wapna przechylając victorię na korzyść dziesięciokrotnego mistrza Argentyny.

„El Fortín” przerwali czarną serię trzech konsekutywnych porażek i awansowali na 24. lokatę ze zdobytymi dziewięcioma oczkami. Co ciekawe drużyna kierowana obecnie przez Omara De Felippe nie odnotowała żadnego remisu w tym sezonie. DyJ sąsiaduje z nimi, bowiem jest 25. zgromadziwszy punkt mniej.

Kolejne mecze dziesiątej kolejki dopiero w następny weekend!

*****************************************************************************

Na koniec zobaczmy jeszcze skrót sobotniego meczu towarzyskiego River Plate z paragwajską Olimpią Asunción w ramach tzw. Copa Conmemoración. „Millonarios” chociaż wystąpili rezerwowym składem, to efektownie zdeklasowali rywala 5:1. Arena konfrontacji był laplateński Estadio Ciudad de La Plata.

River Plate vs Olimpia Asunción 5:1 (1:1)

Gole – 1:0 Iván Alonso (6′), 1:1 Fredy Bareiro (39′), 2:1 Hernán Villalba (50′ – samobój), 3:1 Lucas Martínez Quarta (54′), 4:1 Denis Rodríguez (59′), 5:1 Lucas Alario (79′)

Warto zauważyć, że Olimpia w tym roku bardzo lubiła wyjazdy do Argentyny. W czerwcu i październiku rozegrała dwa sparingi z Boca Juniors (pierwszy przegrała 0:2, drugi zremisowała 2:2). Popularni „El Decano”, którzy zamierzają uwolnić się od degrengolady, jaka nawiedziła ich po przegranym finale Copa Libertadores 2013 bogacą swój arsenał umiejętności w odpowiednim miejscu!

Comments are closed.