Martino rzuca ręcznik!

A jednak! Gerardo Martino mimo pierwotnych zapowiedzi pozostania na stanowisku selekcjonera reprezentacji Argentyny po przegranym finale Copa América Centenario, ostatecznie zrezygnował ze swojej posady! „Tata” zatem nie poprowadzi olimpijskiej kadry podczas zbliżających się IO w Brazylii.

Co wywołało nagłą zmianę decyzji byłego już trenera „Albicelestes”? Rozgoryczenie po trzecim kolejnym przegranym finale Copa America w swojej trenerskiej karierze? A może raczej chaos organizacyjny duszący obecnie argentyńską federację piłkarską? Jak dobrze wiemy, AfA znajduje się aktualnie w tak tragicznym położeniu, że sama FIFA musi ingerować do spraw związku.

Dzisiaj „Tata” spotkał się w miejscowości Ezeiza z drugim wiceprezydentem AfA – Claudio Tapią, gdzie ogłosił swoją decyzję. Jako oficjalny powód rezygnacji Martino wysnuwa się jego problem z powołaniem kadry Argentyny na zbliżające się Igrzyska Olimpijskie. Większość argentyńskich (a także zagranicznych) klubów nie godzi się puścić swoich graczy na ten mało istotny w piłce nożnej turniej ze względu przygotowań do nowego sezonu ligowego.

Argentynę podczas sierpniowych Igrzysk Olimpijskich poprowadzi Julio Olarticoechea, czyli niedawny trener … kobiecej reprezentacji „Albicelestes”! No, masz ci los!

A kto zostanie ogłoszony sukcesorem Martino u steru argentyńskiej kadry narodowej? O tym poinformujemy w możliwie najbliższym czasie.

16 Comments to "Martino rzuca ręcznik!"

  1. fixxxer's Gravatar fixxxer
    5 lipca 2016 - 20:18 | Permalink

    Nie idzie o to, że kluby nie chcą puścić piłkarzy. One chciały (poza Dybalą), ale widząc co się dzieje w AFA wszyscy zrozumieli, że nie ma takiej potrzeby by oddawać piłkarzy, to ich tylko ośmieliło. KIlka klubów cofnęło wydane już zgody.

  2. fixxxer's Gravatar fixxxer
    5 lipca 2016 - 20:19 | Permalink

    No to ciekawe kto będzie przynajmniej tymczasowym trenerem.

  3. Mirek Trzeciak's Gravatar Mirek Trzeciak
    6 lipca 2016 - 07:49 | Permalink

    Powody były trzy:
    1) Burdel w AFA
    2) Problemy ze skompletowaniem kadry na IO
    3) Odejście Messiego

  4. fixxxer's Gravatar fixxxer
    6 lipca 2016 - 10:57 | Permalink

    Nie wiem co ma do tego wszystkiego odejście Messiego. Nie róbmy z niego Boga. Argentyna z nim w składzie jest gorszą bardziej leniwą drużyną, a całe jej nieszczęście polega na tym, że wszyscy tam myślą, że jest odwrotnie.
    Najlepiej od tym jak przeceniają jego rolę świadczy fakt, że ktoś mu dał opaskę kapitana. Przecież ta niemowa nie ma żadnych zdolności przywódczych. Jasne, najlepiej od razu uczynić go grającym trenerem.

  5. Mirek Trzeciak's Gravatar Mirek Trzeciak
    6 lipca 2016 - 11:01 | Permalink

    Veron powiedział, że nie trzeba krzyczeć, żeby być liderem 😛
    Messi jest bogiem piłkarskim, czy tego chcesz czy nie chcesz.
    I to są powody wyczytane na argentyńskich stronach. Po prostu Martino uznał, że skoro Messi odchodzi, to on też albo pomyślał, że lepiej samemu odejść niż potem być zwolnionym 😀

  6. fixxxer's Gravatar fixxxer
    6 lipca 2016 - 11:10 | Permalink

    Nie można być bogiem piłkarskim nie wygrywając Mistrzostw Świata ani Copa America. Po prostu nie można. Piłkarski bóg sam by to zrobił. Jak Maradona. A Messi do tego grał żałośnie w finałach.

  7. fixxxer's Gravatar fixxxer
    6 lipca 2016 - 11:12 | Permalink

    To są dwie różne sprawy. Nikt nie kwestionuje klasy Messiego. Ale z tego jeszcze nie wynika, że jego obecność na boisku ma dobry wpływ na drużynę. Nie ma w tym wypadku. Messi ma beznadziejny wpływ na drużynę. Gdy on tam jest, wszystko przestaje funkcjonaować jak drużyna.. Gra jest schematyczna i łatwa do przeczytania, bo wiadomo, że każda akcja musi przejśc przez niego.

  8. Mirek Trzeciak's Gravatar Mirek Trzeciak
    6 lipca 2016 - 11:20 | Permalink

    Messi pobił wszystkie piłkarskie rekordy indywidualne. Jest najlepszym piłkarzem w historii Barcelony i był najlepszym piłkarzem najlepszej drużyny w historii futbolu. Brak MŚ/CA nie ma nic do rzeczy, bo od dawna te turnieje mają mniejszą renomę i poziom niż piłka klubowa.

    Co do Messiego w reprezentacji, to jeszcze nie widzieliśmy jak ta drużyna gra bez Messiego w poważnym spotkaniu o stawkę, więc nie ma co oceniać

  9. fixxxer's Gravatar fixxxer
    6 lipca 2016 - 11:47 | Permalink

    ROnaldo ma bodaj jeszcze więcej rekordów i sukcesów klubowych i nikt jeszcze nie robi z niegonajlepszego piłkarza w historii.
    Był najlepszym piłkarzem najlepszej drużyny w historii futbolu? Według kogo?

    „Brak MŚ/CA nie ma nic do rzeczy, bo od dawna te turnieje mają mniejszą renomę i poziom niż piłka klubowa”.
    No to już jest chyba jakiś żart. Nic się tu nie zmienia od lat. Copa America to owszem nic wielkiego, ale MŚ to o wiele większy prestiż niż wygranie jakiejś ligi mistrzów, która jest co roku. Mundial to piłkarskie święto. Messi i Ronaldo nigdy nie bedą Pele i Maradoną, właśnie z tego wiadomego powodu. Gdyby prestiż mundialu spadł, to niewielu mówiło by dziś o Pele i Maradonie jako największych piłkarzach w historii, bo oni akurat Ligi Mistrzów nie wygrali nigdy.

  10. Mirek Trzeciak's Gravatar Mirek Trzeciak
    6 lipca 2016 - 12:56 | Permalink

    porównaj sobie czasy Pele i Maradony do dzisiejszych. Futbol stoi na o wiele wyższym poziomie. kiedyś grano praktycznie bez obrony.

    „ROnaldo ma bodaj jeszcze więcej rekordów i sukcesów klubowych i nikt jeszcze nie robi z niegonajlepszego piłkarza w historii.” – hahahhahahahahahaha jeśli ronaldo ma więcej rekordów i sukcesów to ja kurwa Van Basten jestem.

    „Był najlepszym piłkarzem najlepszej drużyny w historii futbolu? Według kogo?” – jest najlepszym piłkarzem Barcelony. To chyba logiczne. Nikt nie grał lepiej niż Barcelona Guardioli i Enrique

  11. fixxxer's Gravatar fixxxer
    6 lipca 2016 - 16:10 | Permalink

    Sądzę, że biorąc pod uwagę wszystkie rekordy, jakie statystycy zliczają, to Ronaldo ma ich więcej. No ale Ty pewnie nie zauważyłeś kiedy Ronaldo pobił rekordy Messiego w liczbie goli jednego sezonu Ligi Mistrzów i wiele innych. Zresztą Ronaldo w ostatnim czasie wypada po prostu lepiej w kluczowych momentach. Na początku ich rywalizacji było odwrotnie. To Ronaldo się spalał. A teraz Messi wymięka w starciach Realu z Barceloną czy kluczowych meczach Argentyny.

    Prawda jest taka, że Messi z roku na rok robi coraz gorsze wrażenie, nawet jeśli Barcelona wciąż coś wygrywa. Powiedzmy sobie szczerze – wygrywałaby także i bez niego, a może – tym bardzeij bez niego. Barcelona zeszły sezon grała najlepiej w okresie, gdy Messiego nie było. To wtedy rozgromiła Real.
    Wrócił Messi i spuścili z tonu.

    „jest najlepszym piłkarzem Barcelony. To chyba logiczne. Nikt nie grał lepiej niż Barcelona Guardioli i Enrique”
    No właśnie nie logiczne. Logika nie wyprowadza konkluzji „jest najlepszym piłkarzem w historii” z przesłanki „grał w najlepszej drużynie w historii”. Non sequitur. Jedno z drugiego logicznie nie wynika, mój drogi. Odsyłam do Logiki Praktycznej Ziembińskiego.
    Zresztą nawet sama przesłanka jest do zakwestionowania. Czy tamta Barcelona była najlepsza w historii? Może. Ale przecież Real Di Stefano wygrał 5 razy pod rząd Ligę Mistrzów. Może to była najlepsza drużyna w historii? Kto wie.
    Tak czy inaczej nawet jeśli założymy, że tamta Barcelona była najlepsza w historii, to nie możemy stąd jednoznacznie wnioskować, że jej najlepszy zawodnik był równocześnie najlepszym w historii. Inaczej w ten sam sposób moglibyśmy wnioskować np. że Pique był najlepszym defensorem w historii, bo był defensorem tamtej Barcelony.

    I piszę to wszystko będąc przekonany, że Messi jest znacznie lepszym piłkarzem niż Ronaldo. No ale, to przekonanie.

  12. Mirek Trzeciak's Gravatar Mirek Trzeciak
    6 lipca 2016 - 17:29 | Permalink

    Nawet nie ma sensu odpowiadać na takie brednie. Widać, że na bakier jesteś z europejskim futbolem skoro piszesz takie pierdoły. Ronaldo ma może z 10 rekordów, a Messi 20 parę. A do części, że Ronaldo lepiej wypada w decydujących meczach to trzeba być hala dzieckiem albo.idiotą żeby takie rzeczy pisać. Messi od lat ma decydujący wpływ na Barcelonę i Argentynę, która bez niego by nie uzyskała żadnego z tych finałów. A Ronaldo ostatnie dwa sezony w realu i to euro jedzie na farcie i nic nie daje drużynie narodowej.
    Co to realu Di Stefano, to chyba nie wiesz jak puchar Europy wtedy wyglądał i jakie kontakty miał gen. Franco. Bez odbioru

  13. fixxxer's Gravatar fixxxer
    6 lipca 2016 - 19:02 | Permalink

    Oczywiście Ty wiesz jak w latach 50-tych wyglądał futbol. Ty, który jesteś z pokolenia Messi Boom jak nikt tutaj. Jak się zaczęło oglądanie futbolu od Messiego, to pewnie może się komuś wydawać, że na nim się piłka nożna zaczęła i na nim skończy.
    Messi jest główną przyczyną, przez którą Argentyna nie może zbudować drużyny ergo wygrać turnieju. I mają w tym swój udział tacy dziecinni fani futbolu, jak Ty, stale podnoszący larum, zawsze gdy z jakiegoś powodu ma zabraknąć tego ‚boga’ w reprezentacyjnym meczu. Że „cóż to teraz będzie”, „przecież Messi to Bóg”, „nie damy rady, nawet nie próbujmy”… Biadolenie jak starej baby.
    Messi jako punkt wyjścia to błąd. Jego obecność nie jest zadnym aksjomatem, czego dowiódł ubiegły sezon Barcelony. Ta drużyna bez niego grała lepiej niż kiedykolwiek potem, gdy wrócił.

Comments are closed.