FINAŁ CAC! Argentyna vs Chile – pon. 2:00

Dzisiejszej nocy reprezentacja Argentyny zmierzy się z Chile w finale Copa América Centenario 2016. Mecz zostanie rozegrany  na stadionie Metlife Stadium w East Rutherford (stan Nowe Jersey).

Dzisiejsze spotkanie finałowe będzie powtórką z zeszłorocznego finału CA rozegranego w Chile. Wówczas po serii rzutów czarnych triumfowali gospodarze i po raz pierwszy w swojej historii zdobyli kontynentalne mistrzostwo. Oto skrót tamtego finału:

Dla „Albicelestes” to trzeci finał wielkiej imprezy w przeciągu ostatnich dwóch lat. Dwa poprzednie niestety kończyły się porażkami. W 2014 roku w finale brazylijskich MŚ Argentyńczycy przegrali po dogrywce 0:1 z Niemcami. W ubiegłym roku po sromotnie przegranej nerwówce rzutów karnych musieli uznać wyższość Chile zaprzepaszczając szansę na swój pierwszy od 1993 roku skalp Copa América. Miejmy nadzieję, że dzisiaj w końcu uda się stanąć na najwyższym stopniu podium, a są ku temu racjonalne przesłanki.

Argentyńczycy do finału doszli jak burza. Najpierw w fazie grupowej pokonali 2:1 Chile (chyba wtedy jeszcze nikt się nie spodziewał, że obie drużyny los złączy jeszcze raz w wielkim finale), a następnie zdemolowali 5:0 Panamę i 3:0 Boliwię. W ćwierćfinale Argentyńczycy nie dali żadnych szans rewelacyjnej Wenezueli, którą nie bez pomocy od samego rywala pokonali 4:1. A w półfinale rozerwali na strzępy gospodarzy USA gromiąc ich 4:0. Nic więc dziwnego, że są faworytem tego finału.

Chile rozkręcało się z meczu na mecz. Po porażce z Argentyną wymęczyli zwycięstwa 2:1 z Boliwią oraz 4:2 z Panamą, wchodząc do ćwierćfinału z drugiego miejsce w grupie D. W ćwierćfinale przyszło Chilijczykom mierzyć się z faworyzowanym Meksykiem i dopiero wówczas ukazali światu ogromną klasę, miażdżąc mistrza strefy CONCACAF 7:0!

W półfinale uporali się z kolejnym renomowanym zespołem – Kolumbią, pokonując ją 2:0. Dwubramkową zaliczkę uzyskali po pierwszych 11 minutach gry. Aczkolwiek musieli naczekać się na drugą połowę, której rozegranie utrudniła ulewa, jaka podczas przerwy meczu przetoczyła się przez Chicago, gdzie toczono konfrontację. Całe zamieszanie mogło dodatkowo wyczerpać Chilijczyków, lecz najpewniej ich selekcjoner Pizzi będzie dysponował pełnią swej kadry i wystawi najsilniejszy możliwy skład.

Trener Gerardo Martino nie będzie mógł liczyć na kontuzjowanych Ezequiela Lavezziego (niestety, spektakularny upadek przez bannery reklamowe w starciu przeciwko Jankesom wyrządził poważną kontuzję „El Pocho”), Augusto Fernándeza i Nicolása Gaitána. Najważniejszą informacją jest jednak fakt, iż wraca za to do gry Ángel Di María. Problemy zdrowotne ma również notujący udany turniej Éver Banega, ale raczej zostanie postawiony na nogi przez sztab medyczny.

Ze statystycznego punktu widzenia warto odnotować, iż kiedy ostatni raz Leo Messi występował na arenie tego finału MetLife Stadium, zdobył hattricka w towarzyskiej potyczce z Brazylią. „Albicelestes” zwyciężyli wówczas 4:3. Życzmy sobie i dziś takiego widowiska!

Transmisję z meczu przeprowadzi TVP 1 oraz TVP Sport.

 
Przypuszczalne składy:

Argentyna: Sergio Romero – Gabriel Mercado, Nicolás Otamendi, Ramiro Funes Mori, Marcos Rojo – Lucas Biglia, Javier Mascherano, Éver Banega – Lionel Messi (C), Gonzalo Higuaín, Ángel Di María

Chile: Claudio Bravo (C) – Mauricio Isla, Gary Medel, Gonzalo Jara, Jean Beausejour – Marcelo Díaz, Charles Aránguiz, Arturo Vidal – José Pedro Fuenzalida, Eduardo Vargas, Alexis Sánchez

Sędzia: Heber Lópes (Brazylia)

Argentyna po raz piętnasty, czy Chile po raz drugi? Czy kraj tanga dogoni Urugwaj – najbardziej utytułowany kraj pod względem wywalczonych mistrzostw Ameryki Południowej? Czy może znowu Chile będzie górą? Komu przypadnie tryumf w jubileuszowej Copa América?

Comments are closed.