Argentyna walcem do finału Copa América

Minionej nocy rozegrano pierwszy półfinał Copa América Centenario. Argentyńczycy kolejny raz ukazali światu swój majestat i zdeklasowali 4:0 Jankesów. Gospodarze jubileuszowego turnieju nie mieli wiele do powiedzenia w starciu z głównym faworytem. Geniusz Boskiego Leo i skuteczność Gonzalo Higuaína rozłożyły USA na łopatki.

NRG Stadium (Houston)

USA vs Argentyna 0:4 (0:2)

Gole – Ezequiel Lavezzi (3′), Lionel Messi (32′), Gonzalo Higuaín (50′, 86′)

Kolejna imponująca demolka Argentyńczyków! Otwarcie wyniku nastąpiło już w 3 minucie konfrontacji. Szybkie rozegranie kornera, finezyjne dośrodkowanie Messiego zza pola karnego i sprzed piątego metra celną główką Brada Guzana zaskoczył Ezequiel Lavezzi. „El Pocho” wracający po leczeniu kontuzji zanotował dopiero swoją drugą konfrontację podczas CA Centenario. Niemniej jest bardzo efektywnym grajkiem, bowiem w obu zanotował po golu.

„Albicelestes” dominowali w posiadaniu futbolówki, a oponenta nawet nie dopuścili pod własną bramkę. Po kwadransie rywalizacji Messi mógł podwyższyć, lecz jego uderzenie zza pola karnego obronił Guzan. Jankesi nie oddali żadnego groźniejszego uderzenia w kierunku bramki Sergio Romero. Apogeum geniuszu Leo Messiego mogliśmy uświadczyć po półgodzinie zawodów. Kapitalny strzał z rzutu wolnego w samo okienko długiego rogu i Amerykanie mogli powiedzieć: „Houston, we have a problem!”

Drugie trafienie gwiazdora Barcelony bezpośrednio z rzutu wolnego na tym turnieju, piąte ogółem, natomiast już 55. sumując jego wszystkie występy dla reprezentacji Argentyny. Od tej chwili Boski Leo samodzielnie jest najskuteczniejszym goleadorem wszech czasów „Albicelestes”. Wyprzedził Gabriela Batistutę.

O premierową koronę króla strzelców na jakimś istotnym reprezentacyjnym turnieju będzie mu trudno, bowiem chilijski snajper Eduardo Vargas ciągle wyprzedza go jedną bramką. Niemniej, można bez wahania powiedzieć, że to jego zdecydowanie najlepszy turniej reprezentacyjny w karierze.

Druga odsłona należała do Gonzalo Higuaína. „Pipita” znowu władował dwie bramki, niczym w ćwierćfinale przeciwko Wenezueli. Nieskuteczna faza grupowa w wykonaniu atakującego Napoli, ale podczas rundy play-off strzela jak na życzenie. W 50 minucie otrzymał centrę lewą flanką od Lavezziego i znalazł się samodzielnie naprzeciwko Guzana. Jego pierwsze uderzenie łysy goalkeeper sparował, aczkolwiek dobitka do pustej siatki wylądowała u celu.

W 63 minucie bardzo niefortunny wypadek zanotował Lavezzi. Autor premierowej bramki chciał przejąć futbolówkę na klatę przy linii autowej boisko, lecz … stracił równowagę wypadając na bannery reklamowe za linią boczną murawy. Niestety, zawodnik ligi chińskiej nabawił się poważnego urazu, więc mecz dla niego dobiegł końca.

Messi i spółka dobili jankeską ekipę w 86 minucie konfrontacji. Dwójkowy atak „Pulgi” z Higuaínem. Przejęcie przez Messiego złego dogrania od rywala przed szesnastką, natarcie w jej obręb. Wyłożenie futbolówki wysuniętemu snajperowi, któremu ponownie zostało tylko dobić na pustą bramkę.

Jak to śpiewają w jankeskim hymnie: „The bombs burstin’ in air” – tyle tylko, że to Argentyńczycy swoimi pociskami storpedowali kraj tysiąca możliwości! 

2:1 z Chile, 5:0 z Panamą, 3:0 z Boliwią, 4:1 z Wenezuelą, 4:0 z USA! Argentyńczycy zupełnie nie mają litości nad konkurentami podczas tej specjalnej edycji Copa América. Co klasa, to klasa!

Składy:

USA: Brad Guzan – DeAndre Yedlin, John Brooks, Geoff Cameron, Fabian Johnson – Gyasi Zardes, Michael Bradley (C), Kyle Beckerman (60′, Steven Birnbaum), Graham Zusi – Clint Dempsey (78′, Darlington Nagbe), Chris Wondolowski (46′, Christian Pulisic)

Trener: Jürgen Klinsmann

Argentyna: Sergio Romero – Gabriel Mercado, Nicolás Otamendi, Ramiro Funes Mori, Marcos Rojo (84′, Víctor Cuesta) – Javier Mascherano, Augusto Fernández (59′, Lucas Biglia), Éver Banega – Lionel Messi (C), Gonzalo Higuaín, Ezequiel Lavezzi (67′, Érik Lamela)

Trener: Gerardo Martino

Sędziował: Enrique Cáceres (Paragwaj)

Żółte kartki: Wondolowski (USA)

Kto powalczy z „Albicelestes” podczas wielkiego finału? Będzie to Kolumbia, czy też drugi rok pod rząd Chile? Drugi półfinał między „Los Cafeteros”, a obrońcami tytułu dzisiejszej nocy na Soldier Field w Chicago, o godzinie 2:00.

Comments are closed.