Forlan: Jestem gotowy na nowe wyzwania!

Diego Forlan prowadzi swoją kolumnę w tygodniku The National, która ukazuje się w każdy piątek. Były napastnik Manchesteru United, Interu Mediolan i Atletico Madryt dwa razy był najlepszym strzelcem w Europie i zdobył Złotego Buta za mundial w RPA 2010. Kolumna Urugwajczyka jest pisana przy pomocy europejskiego korespondenta piłki nożnej Andy’ego Mitten’a.

Penarol wygrał w ten weekend ligę po raz pierwszy od trzech lat. Jest to mój pierwszy i jedyny sezon gry w lidze urugwajskiej, więc tym bardziej cieszę się z tego tytułu. To było najważniejsze. Wyzwaniem było wrócić w wieku 36 lat. Myślę, że podołałem zadaniu. Jestem zadowolony ze swojego wkładu.

Grałem najwięcej minut i pomagałem drużynie strzelając bramki. Grałem na prawym skrzydle, lewym skrzydle, jako pomocnik i wysunięty napastnik, jak zawsze. Zrobiłem to, ponieważ jestem fanem Penarolu, byłem nim całe życie. Był to zespół ojca, który miał z nim wiele sukcesów. Poświęciłem indywidualne cele dla dobra drużyny, która mnie potrzebowała.

Wielu oczekiwało ode mnie rzeczy wielkich. Dałem z siebie wszystko, miałem dobry sezon, ale wielu fanów oczekiwało ode mnie więcej bramek. Przepraszam, jeśli nie zrobiłem tyle, ile ode mnie oczekiwali. Moje marzenie się jednak spełniło i mogłem wziąć swojego syna na boisko, kiedy świętowaliśmy tytuł. Znaczyło to wiele dla mnie i mojej rodziny.

Po sezonie zdecydowałem się opuścić klub. Miałem sześć miesięcy do końca kontraktu. Rozmawiałem z prezydentem klubu, dobrym człowiekiem, który pomógł mi wrócić do Urugwaju. Chciał mnie zatrzymać, ale zrozumiał, że potrzebuję nowych wyzwań. Wziąłem tydzień wakacji na Bahamach. Moi agenci, w tym mój brat, są w stałym kontakcie z klubami. Zawsze kochałem podróżować i grać w piłkę nożną, to nadal mi pozostało. Jestem otwarty na propozycje.

W międzyczasie wciąż oglądam Copa America i Euro 2016. Moja żona chciałaby, bym oglądał tego trochę mniej, ale uwielbiam oglądać piłkę nożną i jest to nawyk na całe życie.

Urugwaj odpadł z Copa America po fazie grupowej. To niewiarygodne i jestem zaskoczony. Nie mieliśmy dobrych wyników. Nie była to gra zawodników, która zasługiwała na awans do fazy pucharowej. Gracze byli zmęczeni po sezonie, wielu z nich rozegrało ponad 60 spotkań.

Musimy być dobrej myśli, wciąż jesteśmy na pierwszym miejscu w tabeli eliminacji do Mistrzostw Świata w Rosji. Nadal mamy wiele powodów, by myśleć pozytywnie, wielu wspaniałych graczy. Nie jesteśmy jednak jedynym zespołem, który rozczarował. Brazylia również znalazła się za burtą turnieju już po fazie grupowej. Standardy w całym świecie piłki nożnej rosną, więc należy się spodziewać więcej takich niespodzianek, jak Leicester zdobywające Mistrzostwo Anglii. Każdy może pokonać każdego. Prawie.

Na Euro we Francji zauważyłem, że nie ma znaczenia jaką dany kraj ma historię. Albania wytrzymała 90 minut z Francją bez straty gola, dwie bramki straciła dopiero w doliczonym czasie gry. Piłka nożna wciąż się zmienia. Albania ma graczy grających na bardzo dobrym poziomie. Graczy, którzy mogą wrócić do swojego kraju i przyczynić się do podniesienia standardów. Tzw mniejsze zespoły są ogromnie zmotywowani – widzieliśmy to na przykładzie Islandii w meczu z Portugalią.

Hiszpanie również musieli wiele wycierpieć, by zwyciężyć z Czechami. Andres Iniesta był wspaniały. On jest wspaniały z piłką. On pomaga tej drużynie. To on strzelił gola dającego Mistrzostwo Świata 6 lat temu.

Argentyna to zespół, który najbardziej zaimponował mi na Copa America. Są faworytem i potwierdzają swoją reputację. Ta generacja jest zdeterminowana, żeby coś wygrać. Z Urugwajem i Brazylią za burtą są w korzystnym położeniu.

Twierdzę, że na Euro najlepsze są Niemcy. Włosi wydają się bardzo inteligentni taktycznie. Byłem pod wrażeniem ich zwycięstwa z Belgami 2:0. Antonio Conte jest bardzo inteligentnym trenerem. To on stworzył Juventus jedną z najlepszych drużyn na świecie. Kiedy grałem we Włoszech, Juve nie zdobyło tytułu od 8 lat. Dominującym zespołem był Inter, potem Milan. Conte wszystko zmienił.

Mimo dobrych momentów i 4 punktów, Anglia zawodzi. Jednak będę ich oglądał, bo jestem  fanem angielskiej piłki. Nie mówiłem żonie, ale będę oglądać, gdy weżniemy krótki odpoczynek w tym tygodniu. Wtedy będę rozważał oferty. Mam 37 lat, ale czuję, że mogę jeszcze pograć kilka lat. Podobało mi się to uczucie, gdy wygrywaliśmy ligę w zeszłym tygodniu z Penarolem. Chcę jeszcze więcej.

Diego Forlan

2 Comments to "Forlan: Jestem gotowy na nowe wyzwania!"

  1. Ed's Gravatar Ed
    18 czerwca 2016 - 04:46 | Permalink

    Forlan bardzo ciekawie prowadzi swój pamiętnik. Zawsze uważałem go za maksimum inteligentnego gracza i w Urugwaju to on właśnie był moim idolem swojego czasu, a nie Suarez czy Cavani. Właściwie to nie dziwię się, że chce opuścić Penarol, gdzie stawiał pierwsze kroki po raptem pół roku. Ten klub ostatnimi czasy przechodzi niesamowitą rewolucję i nawet mimo zdobycia przez nich mistrzostwa Urugwaju nie zmieniam zdania, że ciągle przechodzą kryzys. Zresztą wystarczy popatrzeć na ich wyniki w Copa Libertadores po dojściu do finału w edycji 2011 – w latach 2012, 2012, 2014, 2016 odpadali sumiennie już po fazie grupowej, a w 2015 nawet wcale nie zakwalifikowali się. Na krajowym podwórku mają słabą konkurencję, a na kontynencie, gdzie poziom jest dużo bardziej wyrównany zawodzą.

    Ostatnio były pogłoski, że Forlan może wrócić do Argentyny, do Independiente, gdzie stawiał pierwsze kroki w zawodowej karierze, ale nie zdziwię się jak wyemigruje znów do jakiegoś Cerezo Osaka, czy innego egzotycznego klubu.

Comments are closed.