Corinthians nie gorsi od Boca

Faza grupowa Copa Libertadores 2016 niemal zakończona! Na ostateczne rozstrzygnięcia czeka jeszcze grupa 1, gdzie występuje obrońca tytułu. Ostatniej nocy finiszowały grupy 3 i 8, które zwyciężyli finaliści edycji 2012. Corinthians nie chciał być skromniejszy aniżeli Boca Juniors i outsidera swojej grupy rozsmarował sześcioma trafieniami, ale dla odmiany zachowując przy tym czyste konto. Oto podsumowanie reszty środy:

Grupa 3:

Bolívar [BOL] vs Racing Club [ARG] 1:1 (0:0)

Gole – 1:0 Gastón Cellerino (69′), 1:1 Roger Martínez (73′)

Boliwijczycy choć aktualnie są relatywnie słabi, to mieli szanse powalczyć o awans dzięki przewadze wysokości górskich na własnym stadionie. Tej jednak nie wykorzystali, bowiem wygrali tylko jeden domowy mecz (i to przeciwko najgorszej drużynie) – pozostałe z Argentyńczykami raptem zremisowali 1:1. Przy takim obrocie spraw Bolívar nie miał nawet o czym marzyć.

Aby wywalczyć fazę pucharową dla siebie Bolívar musiał ograć w La Paz ekipę Racing Club minimum różnicą dwóch bramek. To wyzwanie przy atencji andyjskiego klimatu wcale nie było awykonalne. Niemniej gospodarze wcale nie wypadli tutaj dobrze, a pojedynek dwóch klubów o przydomku „La Academia” wyglądał tak jakby był toczony w zwyczajnych warunkach (Racing pod okiem Facundo Savy nie spisuje się najlepiej).

Serca fanów z Avellanedy stanęły w 69 minucie, kiedy Gastón Cellerino efektownym strzałem nożycami dał gospodarzom prowadzenie i już tylko jeden gol dzielił gospodarzy od upragnionego celu.

Na szczęście cztery minuty później kolumbijski skrzydłowy Roger Martínez dobił z bliska głową do pustej siatki odbite od słupka uderzenie z rzutu wolnego Marcosa Acuñy i przywrócił wynik remisowy, dając Racingowi ulgę. To trzeci gol dlań podczas tych rozgrywek.

Wynik 1:1 nie uległ już zmianie przez ostatni kwadrans, a Boliwijczycy nawet nie odnieśli honorowego zwycięstwa. Racing Club staje się piątą argentyńską drużyną w 1/8 finału. Ostatni raz pięć klubów z Argentyny faza pucharowa CL liczyła sobie w roku 2008.

Poprzednie dwie edycje (które należały przecież do kraju tanga) przyniosły po cztery ekipy argentyńskie na etapie 1/8 finału. Czy teraz dominacja Argentyńczyków w Pucharze Wyzwolicieli utwierdzi się jeszcze mocniej? Tym bardziej, że prawdopodobnie nie będzie żadnego wewnątrzargentyńskiego boju podczas tej 1/8 finału.

Tabela końcowa grupy 4:

# Drużyna M. Z R P Gole +/- Punkty
1 Boca Juniors, Argentina Boca Juniors 6 3 3 0 11:4 +7 12
2 Racing Club, Argentina Racing Club 6 2 3 1 11:7 +4 9
3 Club Bolívar, Bolivia Bolívar 6 1 3 2 10:10 0 6
4 Deportivo Cali, Colombia Deportivo Cali 6 0 3 3 7:18 -11 3

Grupa 8:

Cerro Porteño [PAR] vs Santa Fe [COL] 1:0 (1:0)

Gol – Junior Alonso (33′)

A jednak mimo sensacyjnej porażki z najsłabszym tutaj Cobresalem ekipa Cerro Porteño jakoś wyszła z grupy. Mecz ostatniej szansy przeciwko tryumfatorom zeszłorocznej Copa Sudamericany „Azulgrana” zdołała wygrać 1:0 i wyrzuciła za burtę Kolumbijczyków.

Krajowi Jamesa Rodrígueza wśród elitarnych drużyn został już tylko Atlético Nacional. Aczkolwiek może pójdą na jakość, a nie na ilość… 

Złotego gola Paragwajczycy zanotowali w 33 minucie i padł on w niewiarygodnych okolicznościach. Boczny obrońca Junior Alonso wkręcił piłkę zza linii bocznej szesnastki przy linii końcowej boiska, zaskakując w ten sposób Róbinsona Zapatę. Gospodarze mieli jednak łatwiejsze zadanie, bowiem od 18 minuty grali z przewagą liczebną po czerwonej kartce dla Leyvina Balanty.

Po godzinie zawodów wyleciał jeszcze jeden zawodnik delegatów – Yerry Mina, a Cerro mając dwóch zawodników więcej bez trudu utrzymało korzystny rezultat do ostatniego gwizdka. W 1/8 finału będą jedynym reprezentantem swojego kraju, a mogą tam skonfrontować się z Boca Juniors lub Deportivo Tolucą, zatem czeka ich interesująca rywalizacja.

Przypomnę, iż w ubiegłych trzech edycjach liga paragwajska sumiennie miała swą ekipę, co najmniej na etapie półfinału. I zawsze była to inna drużyna (2013 – Olimpia, 2014 – Nacional, 2015 – Guaraní). Czy teraz Cerro Porteño, które ogółem na arenie międzynarodowej ma straszliwego pecha zdoła wyśrubować tę passę?

***

Corinthians [BRA] vs Cobresal [CHI] 6:0 (4:0)

Gole – Marlone (9′, 39′), Ángel Romero (13′, 77′), Guilherme Arana (45′), Elías (75′)

Mistrzowie Brazylii zdemolowali u siebie 6:0 chilijskiego kopciuszka i przypieczętowali wygraną w grupie 8. „Timão” na koniec fazy grupowej zabawili się podobnie jak Boca Juniors. Acz bez niespodziewanych zwrotów akcji, bowiem zachowali czyste konto.

Dwie z tych sześciu bramek uzyskał paragwajski talent Ángel Romero. Były to dla niego pierwsze pucharowe trafienia, a być może o tym zawodniku niebawem usłyszymy jeszcze głośniej.

Dwie cegiełki do pogromu włożył także Marlone – na oklaski zasługuje zwłaszcza jego drugi gol, jak trafił do siatki fantastycznymi nożycami! Równie imponująco tuż przed przerwą huknął Guilherme Arana, zaskakując bramkarza chilijskiego niskim strzałem z dystansu w długi róg.

Walkę o ćwierćfinał Corinthians najprawdopodobniej stoczą z urugwajskim Nacionalem. Jeśli tam nie rozczarują, to możliwa jest konfrontacja 1/4 finału na linii Boca Juniors vs Corinthians!

Czyżby rewanż za finał CL 2012? Niby takowego „Xeneizes” dokonali już rok później w 1/8 finału, ale przy olbrzymiej pomocy paragwajskiego sędziego Carlosa Amarilli w rewanżu. Teraz mogliby zwyciężyć po uczciwej batalii.

Tabela końcowa grupy 8:

# Drużyna M. Z R P Gole +/- Punkty
1 Corinthians SP, Brazil Corinthians 6 4 1 1 13:4 +9 13
2 Cerro Porteño, Paraguay Cerro Porteño 6 3 1 2 6:7 -1 10
3 Santa Fe, Colombia Santa Fe 6 2 2 2 6:4 2 8
4 CD Cobresal, Chile Cobresal 6 1 0 5 4:14 -10 3

Comments are closed.