TdV: Huracán górą w clásico porteño!

W meczu zrzeszonego pod szyldem Torneos de Verano miniturnieju Copa de Ciudad Buenos Aires doszło do klasyku San Lorenzo de Almagro vs Huracán. Na stadionie José María Minella w Mar del Plata górą był teoretycznie niżej notowany Huracán zwyciężając 3:1 papieską ekipę.

Do czasu derbowego tryumfu we wrześniu minionego roku Huracán nie potrafił być górą nad swoim największego wrogiem przez długie 30 lat. Jednak teraz kiedy są etatowym uczestnikiem Copa Libertadores i finalistą Copa Sudamericana role się odwróciły.

Pierwsza połowa była niezwykle wyrównana i obie strony miały okazje do trafienia. Udało się „El Globo” tuż przerwą, kiedy weteran Daniel Montenegro perfekcyjnie wykonał rzut wolny sprzed linii pola karnego nie dając najmniejszych szans Sebastiánowi Torrico.

Na początku drugiej połowy w 53 minucie Ramón Ábila otrzymawszy centrę ze skrzydła od Cristiana Espinozy zmylił wiekowego bramkarza i z najbliższej odległości podwyższył na 2:0. Obrona „El Ciclón” spała, ale czemu się dziwić skoro podczas trwającego mercado została tak osłabiona, że Juan Mercier (defensywny pomocnik) musiał grać jako stoper.

Cztery minuty później to Espinoza dobił „Cuervos” pomyślnie finalizując kontratak. Jego uderzenie w akcji sam na sam wybił Torrico, ale po chwili futbolówkę niefortunnie trącił wracający Matías Caruzzo kierując ją do własnej bramki…

San Lorenzo przy stanie klęski 0:3 było stać tylko na honorowe trafienie. 78 minuta – Facundo Quignón zdobył je głową przeciąwszy dośrodkowanie z rzutu rożnego.

U samego epilogu pierwszą czerwoną kartkę w tym Torneos de Verano zarobił Sebastián Blanco. Skrzydłowy CASLA obejrzał ją za brzydki faul na oponencie.

San Lorenzo de Almagro vs Huracán 1:3 (0:1)

Gole – 0:1 Daniel Montenegro (45′), 0:2 Ramón Ábila (53′), 0:3 Matías Caruzzo (57′ – samobój), 1:3 Facundo Quignón (78′)

Składy:

San Lorenzo: Sebastián Torrico – Julio Buffarini, Matías Caruzzo (70′, Rodrigo Tapia), Juan Mercier [od 58′ (C)], Emmanuel Más – Franco Mussis, Pablo Barrientos (70′, Enzo Kalinski) – Héctor Villalba, Leandro Romagnoli (C) (58′, Facundo Quignón), Sebastián Blanco – Martín Cauteruccio (87′, Alejandro Melo)

Trener: Pablo Guede

Huracán: Marcos Díaz – José San Román, Mario Risso, Federico Mancinelli (C), Luciano Balbi – Mariano González, Mauro Bogado – Daniel Montenegro (72′, Alejandro Romero Gamarra), Patricio Toranzo (77′, Ezequiel Miralles), Cristian Espinoza (82′, Lucas Villarruel) – Ramón Ábila (64′, Diego Mendoza)

Trener: Eduardo Domínguez

Arbiter: Jorge Baliño

Klasyki z Huracánem rządzą się jednak swoimi prawami i nawet błogosławieństwo papieża Franciszka tego nie zmieni. 

San Lorenzo swój ostatni mecz w Copa de Ciudad Mar del Plata rozegra dopiero 26 stycznia przeciwko River Plate (z którym ostatnie trzy starcia przegrywał 0:1, zawsze po golach Carlosa Sáncheza – jego w River na szczęście już nie ma). W pierwszym tegorocznym starciu właśnie pod banderą tego miniturnieju zremisowali 1:1 przeciwko Independiente. 

Comments are closed.