Lanús górą w ostatniej parze Liguilli

Sezon Primera Division de Argentina 2015 definitywnie zakończony! Minionej nocy odbył się ostatni mecz play-offów o awans do Copa Sudamericana. Lanús podwoił swoją zaliczkę z pierwszego (niezbyt uczciwie wygranego) meczu przeciwko Gimnasii La Plata wygrywając na obiekcie rywala 2:1 i mimo raczej nieudanego roku „El Granate” zakwalifikowali się do pucharu pocieszenia.

Goście pierwszy cios na El Bosque zadali w 20 minucie po rzucie karnym (tym razem sprawiedliwie podyktowanym) wykorzystanym przez Lautaro Acostę.

Jednak summa summarum GELP około kwadransa później również otrzymała jedenastkę (nieco dyskusyjną), po której wyrównał Nicolás Mazzola.

Laplateńczykom brakowało gola ażeby doprowadzić do serii rzutów karnych, lecz prześladował ich straszliwy pech. Nie pomogła wręcz półgodzinna gra z przewagą jednego zawodnika – w 58 minucie czerwoną kartkę za drugą żółtą ujrzał paragwajski skrzydłowy Miguel Almirón.

A jakim cudem Nico Mazzola zmarnował tę akcję, trafiając z metra prosto do rąk stojącego obok bramkarza to pytanie chyba zadają sobie sami bogowie…

Tuż przed upływem regulaminowego czasu liczebność składów wyrównała się, bowiem za drugie „żółtko” arbiter odesłał też do szatni miejscowego pomocnika Fabiána Rinaudo – pomyśleć, że jeszcze w zeszłym roku ten gościu znalazł się w szerokiej kadrze reprezentacji Argentyny przed Mundialem…

Goalkeeper Lanús – Matías Ibáñez był tego dnia nie do zdarcia. Aczkolwiek bardziej to skuteczność gospodarzy wołała o pomstę do niebios.

I niebiosa pomściły… w doliczonym czasie potyczki kontratak ostateczny Lanús zwieńczony podaniem Romána Martíneza w pole karne do rezerwowego Gonzalo Di Renzo, a joker z łatwością zwieńczył atak sam na sam z Nicolásem Navarro celnym uderzeniem w długi róg.

Tak padł ostatni gol ligi argentyńskiej w bieżącym roku:

Skrót spotkania:

Gimnasia La Plata vs Lanús 1:2 (1:1), pierwszy mecz – 0:1, awans: Lanús

Gole – 0:1 Lautaro Acosta (20′ – pen.), 1:1 Nicolás Mazzola (36′ – pen.), 1:2 Gonzalo Di Renzo (90+2′)

Guillermo Barros Schelotto obiecał, że przed odejściem wprowadzi Lanús do Sudamericany. Słowa dotrzymał, po drodze kasując swój macierzysty klub, gdzie zaczynał i kończył karierę futbolisty. Lecz w nagrodę nie obejmie ukochanej Boca Juniors, albowiem na La Bombonera wybory prezesa zwyciężył Daniel Angelici, dzięki czemu trenerem „Bosteros” nadal pozostanie Rodolfo Arruabarrena. Uffff… 

Analogicznie jak Belgrano i Independiente piłkarze „Granaty” w 2016 roku kolejny raz spróbują sił na arenie Copa Sudamericana. Tyle tylko, że dla klubu z południa Buenos Aires będzie to już czwarty konsekutywny start w drugim najważniejszym klubowym turnieju Ameryki Południowej.

Mogą pokrzepić się faktem, iż do rundy eliminacyjnej wszedł także ich odwieczny rywal Banfield, więc możemy zobaczyć El Clásico del Sur podczas następnej edycji CS!

Comments are closed.