Olimpo, Lanús i Banfield ciągle walczą o Sudamericanę

Poniedziałkowej i wtorkowej nocy rozegrano ostatnie trzy mecze pierwszej rundy Liguilli Pre-Sudamericana (swoją drogą zachodzę w głowę dlaczego nie rozegrano żadnego w weekend, gdy jest większa oglądalność?) i chociaż ogółem górą byli faworyci to padł też jeden zaskakujący rezultat.

Quilmes vs Olimpo 0:1

Gol – Joel Amoroso (75′)

Olimpo de Bahía Blanca (w pierwszej części sezonu walczyło o utrzymanie, ale podczas drugiej nieoczekiwanie zanotowało spory progres) wygrało 1:0 wyjazdowe starcie z Quilmes. Zatem szanse występu w CS utraciła ekipa, która bez wątpienia była rewelacją drugiej połówki rozgrywek ligowych.

„Cerveceros” najwidoczniej pod koniec roku utracili świetną formę. Sezon zasadniczy uwieńczyli dwiema porażkami w ostatnich trzech starciach, ale mimo to wydawali się być faworytem dzisiejszego meczu. Chociaż kiedy marnuje się takie setki jak tutaj Lucas Pérez Godoy to ciężko o dobry wynik.

Rzeczywistości okazała się nieco inna, bowiem górą byli prowincjusze z Olimpo. „Aurinegros” zwyciężyli dzięki trafieniu głową Joela Amoroso. W 75 minucie przechytrzył Waltera Beníteza celną główką w polu karnym, otrzymawszy centrę ze skrzydła od weterana Hernána Enciny.

Przyjezdni także marnowali dogodne okazje, ale mieli więcej szczęścia. Jeszcze przy stanie 0:0 mogli trafić po rozegraniu kornera, lecz Ezequiel Parnisari nie zdołał dobić z najbliższej odległości chytrego strzału Elíasa Borrego.

Aczkolwiek warto odnotować, iż kilka minut przed golem Amoroso sędzia bardzo pomógł gościom niesłusznie anulując prawidłowo zdobytego gola przez Quilmes. Kontrowersyjny arbiter Mauro Vigliano dopatrzył się spalonego, jakiego zupełnie nie było.

Rywalem Olimpo w bitwie decydującej o awansie do Copa Sudamericana 2016 będą Estudiantes La Plata! Podopieczni Diego Oselli szanse kwalifikacji do międzynarodowego turnieju mają nikłe, ale sensacje się zdarzają…

***

Lanús vs Newell’s Old Boys 2:1

Gole – 1:0 Nicolás Aguirre (24′), 2:0 Marcos Cáceres (49′ – samobój), 2:1 Denis Rodríguez (58′)

W drugim poniedziałkowym spotkaniu awansował teoretyczny faworyt, jednak była to konfrontacja obfitująca w niebywałe zwroty akcji. Początek należał do gości z Rosario, którzy niesieni echem dopingu swoich kibiców (ci zjechali się dzisiaj na południe Buenos Aires w okazałej liczbie) ruszyli do ataku, lecz nie znaleźli metody na defensywę Lanús – jedną ciekawą okazję zaprzepaścił Lucas Boyé.

Gospodarze wykorzystali indolencję NOB w 24 minucie, kiedy zdobyli gola po rzucie rożnym. Pierwsze dośrodkowanie zostało wybite, ale drugie w wykonaniu Óscara Beníteza celną główką wykończył Nicolás Aguirre.

Tuż po przerwie Lanús w arcyszczęśliwych okolicznościach wyszedł na dwubramkowe prowadzenie. Centrę z prawej flanki od Paragwajczyka Víctora Ayali niefortunnie przeciął jego rodak Marcos Cáceres i efektownie „lobując” kolegę Ezequiela Unsaina skierował piłkę do własnej bramki…

Ten samobój na dobrą sprawę zgasił resztkę nadziei „Trędowatych” na kwalifikację do następnej rundy. Ale w 55 minucie, gdy mogli zostać permanentnie dobici zaznali szczęścia w nieszczęściu. Ich 19-letni obrońca Jalil Elias (który debiutował dziś w pierwszej drużynie Newell’s Old Boys) frajersko we własnej szesnastce szarpnął za spodenki Lautaro Acostę, czym sprokurował karnego dla miejscowych.

Ku otusze gościom Unsain obronił drugą jedenastkę w swej dość krótkiej profesjonalnej karierze znakomicie rzucając się do futbolówki po niskim uderzeniu Romána Martíneza.

Zatrzymane wapno dało gościom impuls do odrabiania strat. Już trzy minuty później akcja dwóch Rodríguezów. Górne dogranie z ubocza od starego Maxiego do młodego Denisa, a junior otoczony przez trzech rywali efektowną podcinką a’la niegdyś Ronaldinho na skraju pola karnego zaskoczył Matíasa Ibáñeza.

Płonne nadzieje Newell’s zgasiła niestety czerwona kartka dla ich rozgrywającego Hernána Villalby z 67 minuty. Nowy, znaturalizowany reprezentant Paragwaju zapomniał, że ma już „żółtko” na swoim koncie i w środku boiska nierozważnie sfaulował oponenta.

Lanús od tego momentu będąc z przewagą liczebną dominował bez większych komplikacji dowożąc wygraną do ostatniego gwizdka. „El Granate”, którzy jeszcze niedawno wysoce rozczarowywali wreszcie odzyskali formę.

Czy piłkarze Guillermo Barrosa Schelotto zakwalifikują się do przyszłorocznej Copa Sudamericana? Lanús czeka trudna batalia z wymagającą Gimnasią La Plata.

***

Banfield vs Argentinos Juniors 1:0

Gol – Juan Cazares (44′)

We wtorek drugi klub z południa Buenos Aires też nie zawiódł i przedostał się do ostatecznej fazy Liguilli Pre-Sudamericana. Banfield na swoim Estadio Florencio Sola zwyciężył beniaminka Argentinos Juniors zasłużenie, lecz goście nie sprzedali tanio skóry.

Jedynego, ale jakże fantastycznego gola strzelił Juan Cazares. Krótko przed przerwą reprezentant Ekwadoru przyjąwszy dogranie od Sergio Vittora huknął z dystansu około 30 metrów tuż przy słupku totalnie konsternując Adriána Gabbariniego.

W drugiej odsłonie Banfield wyraźnie kontrolował rezultat (lecz słabszy dzień miał młody snajper Gio Simeone), a niżej klasyfikowani zawodnicy gości czasem zdobyli się na jakąś kontrę (tutaj w poprzeczkę z dystansu trafił Lautaro Rinaldi). Pod sam koniec podwyższyć mógł wspomniany Vittor – stoper groźnie uderzył z rzutu wolnego, lecz bramkarz w trudach sparował futbolówkę na korner.

Claudio Vivas tymczasowy szkoleniowiec zamierza wprowadzić „El Taladro” choćby do przyszłorocznej Sudamericany. Ostatnią przeszkodą na drodze jest Aldosivi, z jakim przystąpią do dwumeczu niewątpliwie w roli faworyta.

Dodajmy, iż to spotkanie przeciwko AJ z wysokości trybun obserwował Julio César Falcioni – dawny trener Banfield, który w 2009 wywalczył z tą ekipą jej jedyne mistrzostwo Argentyny podczas ery profesjonalnej. Bardzo możliwe, że od przyszłego roku eks-opiekun Boca Juniors wróci na stare śmieci.

Pary rundy finałowej Liguilli

Liguilla Pre-Libertadores:

  • Racing Club vs Independiente

Liguilla Pre-Sudamericana:

  • Belgrano vs Colón
  • Estudiantes La Plata vs Olimpo
  • Banfield vs Aldosivi
  • Gimnasia La Plata vs Lanús

W drugiej rundzie play-offów obowiązuje już system „mecz i rewanż”. Gospodarze rewanżów (czyli drużyny jakie zajęły wyższe miejsce w tabeli sezonu zasadniczego) zostali podani na początku.

Comments are closed.