Pozostałe wyniki 4. kolejki eliminacji MŚ w strefie CONMEBOL

Oprócz zwycięstwa Argentyny w Kolumbii rozegrano jeszcze cztery spotkania w ramach czwartej serii spotkań południowoamerykańskich kwalifikacji do Mundialu 2018. Oto podsumowanie:

Wenezuela vs Ekwador 1:3 (0:2)

Gole – 0:1 Fidel Martínez (14′), 0:2 Jefferson Montero (23′), 0:3 Felipe Caicedo (60′), 1:3 Josef Martínez (84′)

Składy:

Wenezuela: Alain Baroja – Roberto Rosales, Oswaldo Vizcarrondo, José Manuel Velázquez, Gabriel Cichero – Jeffrén Suárez (54′, Josef Martínez), Tomás Rincón (C), Franklin Lucena (45+1′, Rafael Acosta), Rómulo Otero – José Salomón Rondón, Christian Santos (68′, Mario Rondón)

Trener: Noel Sanvicente

Ekwador: Esteban Dreer – Juan Carlos Paredes, Jorge Guagua, Frickson Erazo, Walter Ayoví (C) – Fidel Martínez, Pedro Quiñonez (70′, Segundo Castillo), Christian Noboa, Jefferson Montero (76′, Juan Cazares) – Miller Bolaños, Felipe Caicedo (82′, Jaime Ayoví)

Trener: Gustavo Quinteros

Sędziował: Gery Vargas (Boliwia)

Nie było niespodzianki w Puerto Ordaz. Lider brawurowo rozgrabił twierdzę ostatniej drużyny tabeli. Ekwador pewnie wygrał i nadal jest jedyną ekipą z kompletem oczek, a Wenezuela osiada na dnie jako jedyna z zerowym dorobkiem.

Co ciekawe pierwsze trafienie z 14 minuty padło po kontrataku wykończonym przez Fidela Martíneza. Kilka minut później „Tricolor” skorzystali ze złego wybicia bramkarza Alaina Barojy i po dwójkowej akcji Millera Bolañosa z Jeffersonem Montero ten drugi trafił na 2:0.

Efektowną główką w 60 minucie wszelkie złudzenia rozwiał Felipe Caicedo. Od tej chwili popularny „Felipao” jest najskuteczniejszym graczem eliminacji. Zdobył już cztery gole sprawiając, że ludzie w Ekwadorze zaczęli publicznie uprawiać seks na ulicy.

Bramkę na otarcie łez Wenezuelczykom dał Josef Martínez. Atakujący włoskiego Torino trafieniem pod poprzeczkę sprzed pola bramkowego odwdzięczył się za centrę Roberto Rosalesa z prawego skrzydła.

Chyba żaden Ekwadorczyk realnie nie przypuszczał, że kraj spod Cotopaxi rozpocznie eliminacyjną kampanię od tak piorunującego uderzenia.

Nie siedli na laurach po szokującej inauguracyjnej victorii w Argentynie i wiele nam mówi, że podopieczni Argentyńczyka z boliwijskim paszportem Gustavo Quinterosa zrobią furorę podczas kwalifikacji. Ciekawe czy wywołają ją na samym Mundialu?

***

Urugwaj vs Chile 3:0 (1:0)

Gole – Diego Godín (23′), Álvaro Pereira (61′), Martín Cáceres (65′)

Składy:

Urugwaj: Fernando Muslera – Maxi Pereira, Sebastián Coates, Diego Godín (C), Martín Cáceres (70′, Gastón Silva) – Carlos Sánchez, Egidio Arévalo Ríos, Mathías Corujo Díaz – Nicolás Lodeiro (59′, Álvaro Pereira) – Edinson Cavani, Diego Rolán (80′, Nahitan Nández)

Trener: Óscar Tabárez

Chile: Claudio Bravo (C) – Mauricio Isla, Gary Medel, Gonzalo Jara, Eugenio Mena (67′, Matías Fernández) – Marcelo Díaz, Arturo Vidal, Mark González (65′, Jean Beausejour) – Jorge Valdivia – Eduardo Vargas (81′, Fabián Orellana), Alexis Sánchez

Trener: Jorge Sampaoli

Sędziował: Wilmar Roldán (Kolumbia)

Estadio Centenario – arena pierwszego finału Mistrzostw Świata huczała dziś z radości. Szczerze mówiąc byłem pewien przekonywującego zwycięstwa Urusów. Nie miałem wątpliwości, że na Chilijczykach zemści się niezbyt uczciwa wygrana nad „Los Celestes” w ćwierćfinale Copa América (pamiętny incydent między Edinsonem Cavanim, a Gonzalo Jarą zaważył na wyniku tamtej rywalizacji).

BTW. Obaj panowie na szczęście pogodzili się ze sobą.

Lecz nie Cavani wymierzył sprawiedliwość. Czynili to wyłącznie obrońcy! W 23 minucie kanonadę rozpoczął kapitan Diego Godín. Wybite dośrodkowanie Carlosa Sáncheza z rzutu wolnego w szesnastkę przywrócił Mathías Corujo Díaz, a lider środka obrony po asyście stojącego obok Sebastiána Coatesa wycelował z najbliższej odległości pod poprzeczkę.

To już trzeci gol Godína w bieżących eliminacjach – jak na stopera wybitny dorobek.

Kwadrans po przerwie na 2:0 rezultat wyśrubował wprowadzony sekundy wcześniej Álvaro Pereira. Daleki wykop bramkarza Muslery przed szesnastką głową odbił Cavani, a w jej obrębie także ze łba poprawił ciemnoskóry zawodnik efektownie celując w okienko.

Nareszcie gola w meczu o stawkę zdobył piłkarz zrzeszony na daną chwilę w argentyńskim klubie! Poprzednim takowym był Teó Gutiérrez na Mundialu 2014, kiedy strzelił Grekom.

Cztery minuty później kropkę nad „i” postawił inny nominalny lewy defensor – Martín Cáceres także pakując futbolówkę do siatki głową wykorzystawszy centrę z narożnika boiska od Carlosa Sáncheza.

Po końcowym gwizdku nerwy poniosły chilijskiego bożyszcza Jorge Valdivię, który zaatakował rywala i sędzia dał mu czerwoną kartkę. Najpewniej dorobi się większej dyskwalifikacji aniżeli na jedno starcie.

Urugwaj rozbijając Chile (nota bene w ubiegłych eliminacjach, w 2011 także zdemolowali ich i to aż 4:0 – ale wszystkie gole były wtedy dziełem zawieszonego teraz Luisa Suáreza) zdetronizował mistrzów kontynentu na pozycji wicelidera, spychając ich na piąte (barażowe) miejsce.

Najważniejsze dla „Charrúas” jednak wyrównanie rachunków za Copę. A od następnej, marcowej kolejki nareszcie będą mogli skorzystać ze swego barcelońskiego terminatora, toteż ich skuteczność powinna być jeszcze lepsza.

Chile musi mieć się na baczności, bo przyszłoroczny terminarz eliminacyjny zaczną hitem z Argentyną! Więcej chyba nie muszę pisać…

***

Paragwaj vs Boliwia 2:1 (0:0)

Gole – 0:1 Yasmani Duk (59′), 1:1 Dario Lezcano (61′), 2:1 Lucas Barrios (65′)

Składy:

Paragwaj: Antony Silva – Iván Piris, Paulo Da Silva (C), Pablo Aguilar, Miguel Samudio – Richard Ortiz (60′, Óscar Romero), Rodrigo Rojas – Dario Lezcano, Derlis González (76′, Hernán Pérez), Édgar Benítez (70′, Jonathan Santana) – Lucas Barrios

Trener: Ramón Diaz

Bolivia: Daniel Vaca (C) – Diego Bejarano (52′, Erwin Saavedra), Ronald Eguino, Edward Zenteno, Fernando Marteli, Jorge Flores – Alejandro Chumacero, Jhasmani Campos (23′, Damián Lizio), Wálter Veizaga, Danny Bejarano – Rodrigo Ramallo (46′, Yasmani Duk)

Trener: Julio César Baldivieso

Sędziował: José Argote (Wenezuela)

Ależ błyskawiczna riposta Paragwajczyków! Spali przez większość konfrontacji, ale kiedy w 59 minucie sensacyjnie utracili gola, to po chwili odpowiedzieli dwoma, heroicznie przechylając szalę zwycięstwa na swą korzyść.

Boliwia wylała kubeł zimnej wody na głowy miejscowych tuż przed upływem kwadransa drugiej odsłony. Zmiennik Yasmani Duk wpisał się na listę strzelców pierwszy raz w reprezentacji dzięki kontratakowi. Pobiegł z futbolówkę przy nodze pół boiska i zaskoczył uderzeniem zza szesnastki, które po palcach Antony’ego Silvy wpadło do siatki.

Już kilkadziesiąt sekund później był remis. W olbrzymim zamieszaniu po kornerze wprowadzonego chwilę wcześniej Óscara Romero i po niefortunnej interwencji goalkeepera Daniela Vaci drogę do bramki w polu bramkowym znalazł Darío Lezcano. Dla niego także jest to premierowe reprezentacyjne trafienie.

A jeszcze przed upływem 65 minuty udane dośrodkowanie Derlisa Gonzáleza z prawej flanki, które na piątym metrze celną główką wykończył lis pola karnego Lucas Barrios.

Od momentu wyjścia na prowadzenie ekipa Ramóna Díaza grała rozważnie i mimo gry w osłabieniu przez kilka ostatnich minut (czerwona kartka dla obrońcy Pablo Aguilara) nie dała się upokorzyć outsiderowi. Emocjonujący prolog drugiej części zakończony paragwajskim happyend’em.

W nagrodę „Guaraní” wypromowali się na czwartą lokatę (premiowaną bezpośrednim awansem). Czy ponownie będą liczyli się w walce o Mundial? Choć oponenci mogą pocieszyć się, że Estadio Defensores del Chaco w Asunción wcale nie jest trudny do złupienia – niewiele zabrakło nawet Boliwii…

***

Brazylia vs Peru 3:0 (1:0)

Gole – Douglas Costa (22′), Renato Augusto (57′), Filipe Luís (76′)

Składy:

Brazylia: Alisson – Daniel Alves, Miranda, Gil, Filipe Luis – Luiz Gustavo (77′, Fernandinho), Elias – Douglas Costa (88′, Lucas Lima), Renato Augusto, Willian (84′, Oscar) – Neymar (C)

Trener: Dunga

Peru: Diego Penny – Luis Advíncula, Carlos Zambrano, Carlos Ascues, Yoshimar Yotún – Carlos Lobatón (C) (69′, Christofer Gonzáles), Renato Tapia (69′, Josepmir Ballón) – Paolo Hurtado (64′, Yordy Reyna), Jefferson Farfán, Christian Cueva – José Paolo Guerrero [od 69′ (C)]

Trener: Ricardo Gareca

Sędziował: Hernando Buitrago (Kolumbia)

Początek zawodów na Arenie Fonte Nova w Salvadorze wcale nie wskazywał takiego bezdyskusyjnego tryumfu Brazylijczyków. Zaczęło się od nieoczekiwanych ataków „Inkasów”, którym niestety zabrakło skuteczności.

Dopiero w 22 minucie gospodarzom uśmiechnęła się iskierka szczęścia, kiedy Douglas Costa wślizgiem w polu bramkowym skutecznie przeciął centrę od Williana z ubocza.

Krótko przed przerwą ekwilibrystyczną przewrotką mógł podwyższyć Neymar, lecz jego wyszukany trik minimalnie chybił nad poprzeczką.

W 57 minucie podwyższył Renato Augusto. Nowokoronowany mistrz Brazylii z Corinthians perfekcyjnie uderzył nisko, bezpośrednio przy słupku na ~ 16. metrze nie dając żadnych szans Diego Penny’emu. To jego pierwsza bramka dla reprezentacji.

Natomiast kwadrans przed finiszem brazylijski pogrom zwieńczył lewy obrońca Filipe Luís. Zawodnik z polskimi korzeniami bezproblemowo dobił w polu bramkowym wcześniej odbite uderzenie Douglasa Costy. Dla Kasmirskiego to również gol numer jeden dla „Canarinhos”.

Zauważmy, iż w tej kolejce wielu piłkarzy strzelało swoje historyczne gole dla drużyny narodowej. Lucas Biglia nie był wyjątkiem.

Team dowodzony przez Dungę awansował na najniższy stopień podium eliminacyjnej klasyfikacji. Przedstawiciele kraju kawy z uniesionymi głowami mogą myśleć o przyszłorocznych wojażach. Aczkolwiek to wcale nie znaczy, iż czeka ich łatwiutkie uzyskanie biletów do Rosji.

Tabela:

# Drużyna M. Z R P Gole +/- Pt.
1 Ecuador, Ecuador Ekwador 4 4 0 0 9:2 +7 12
2 Uruguay, Uruguay Urugwaj 4 3 0 1 9:2 +7 9
3 Brazil, Brazil Brazylia 4 2 1 1 7:4 +3 7
4 Paraguay, Paraguay Paragwaj 4 2 1 1 3:2 +1 7
5 Chile, Chile Chile 4 2 1 1 7:7 0 7
6 Argentina, Argentina Argentyna 4 1 2 1 2:3 -1 5
7 Colombia, Colombia Kolumbia 4 1 1 2 3:5 -2 4
8 Bolivia, Bolivia Boliwia 4 1 0 3 5:8 -3 3
9 Peru, Peru Peru 4 1 0 3 4:9 -5 3
10 Venezuela, Venezuela Wenezuela 4 0 0 4 4:11 -7 0

Klasyfikacja strzelców:

4 gole – Felipe Caicedo (Ekwador)

3 gole – Alexis Sánchez i Eduardo Vargas (obaj Chile), Jefferson Farfán (Peru), Diego Godín (Urugwaj)

2 gole – Rodrigo Ramallo (Boliwia), Willian (Brazylia), Fidel Martínez (Ekwador) i Martín Cáceres (Urugwaj).

Comments are closed.