Piątkowe pogromy

Niecałe dwa tygodnie przerwy na mecze reprezentacji minęły i rozpoczęła się 28. kolejka ligowa. W ten weekend być może poznamy nowego mistrza Argentyny i dowiemy kto na pewno zagra (bądź nie zagra) w poszczególnych Liguillach. Oto podsumowanie dwóch piątkowych meczów, które zakończyły się wysokimi zwycięstwami uczestników tegorocznej Copa Sudamericana:

Huracán vs Sarmiento de Junín 3:0 (1:0), gole – Cristian Espinoza (36′), Ramón Ábila (59′), Mauro Bogado (68′ – pen.)

Czasy w których Sarmiento było groźnym nowicjuszem minęły. Dziś straszny jest uchodzący ogółem za przeciętniaka inny beniaminek Huracán. „El Globo” szykują się do ćwierćfinałowej batalii Sudamericany z urugwajskim Defensorem Sporting, ale nie przeszkodziło im to pewnie ograć niżej notowanych choć będących wyżej w tabeli prowincjuszy.

Gospodarze obiektu El Palacio dominowali nieustannie, rozgrywający Federico Vismara tak kiwał oponentów, a pierwszy cios miał miejsce na około dziesięć minut przed przerwą. Wówczas asysta w pole karne od Ezequiel Miralles, fatalna gapa obrony rywala i Cristian Espinoza pokonał bramkarza Rigamontiego mając tylko jego naprzeciwko.

Kwadrans po przerwie urodziwe trafienie zaliczył snajper Ramón Ábila, który (także po asyście Mirallesa) wybiegłszy sam na sam z wychodzącym doń goalkeeperem fantastycznie przelobował go trafiając do siatki dziewiąty raz w tych rozgrywkach. Kandydat do miana gola kolejki!

Niecałe dziesięć minut później Huracán dostrzelił Sarmiento po rzucie karnym, jaki podyktowano za faul Francisco Dutariego na Mirallesie. Wykorzystał go ekspert od wapien – Mauro Bogado.

Dzięki tej victorii podopieczni Eduardo Domíngueza zbliżyli się na swoich dzisiejszych ofiar na odległość jednego punktu. Są 23. gromadząc 29 punktów. Oba te kluby zachowało jeszcze cień nadziei na udział w Liguilli Pre-Sudamericana.

***

Crucero del Norte vs Independiente 0:4 (0:2), gole – Diego Vera (23′, 61′), Diego Rodríguez (45′ – pen.), Juan Manuel Trejo (78′)

„Inde” zdemolowało spadkowicza na jego stadioniku w miasteczko Garupa. Udana inwazja na Międzyrzecze. Dodajmy, że inwazja z udziałem kibiców gości – aktualnie fani drużyn przyjezdnych są wpuszczani na trybuny tylko w niektórych spotkaniach.

Właściwie to kanonada nie dziwi, bowiem Independiente (do składu którego na dobre wrócił Federico Mancuello) generalnie może sobie zaklepać awans do Liguilli o Copa Libertadores, a zamykające stawkę Crucero walczy już tylko o honor.

Pierwszego gola dla przybyszów z Avellanedy zdobył Diego Vera. Urugwajski napastnik otrzymawszy podanie od Ezequiela Vidala wybiegł sam na sam z bramkarzem pokonując go niskim uderzeniem ze skraju pola karnego.

Tuż przed przerwą Vera wywalczył jedenastkę, którą na drugie trafienie zamienił … bramkarz Diego Rodríguez. „El Ruso” zaskoczył swojego vis-a-vis Horacio Ramíreza celnym uderzeniem od słupka.

To jego trzecia bramka podczas obecnej kampanii – oczywiście wszystkie uzyskał z karnych. W poprzedniej kolejce z River też wykorzystał jedenastkę.

Jeszcze w doliczonym czasie pierwszej części kopciuszek osłabił się, bowiem czerwoną kartkę za brzydki faul na Jorge Ortizie otrzymał ich napastnik Ariel Cólzera. Niestety „El Colectivero” mógł już czekać tylko na dobicie.

Podczas drugiej odsłony Vera dorzucił swoją drugą cegiełkę (jednocześnie siódmą w całym sezonie).Urus wykorzystawszy podanie od Mancuello ponownie stanął jeden na jednego z bramkarzem, ominął go i wycelował na pustą bramkę.

Na niecały kwadrans przed finiszem outsidera dobił Juan Manuel Trejo zdobywając swojego pierwszego gola w lidze argentyńskiej (wcześniej strzelał tylko w Sudamericanie). 23-latek zaskoczył Ramíreza celnym niskim strzałem w długi róg z narożnika szesnastki po dalekiej wrzutce od Jorge Ortiza.

Independiente za pięć dni zmierzy się u siebie z kolumbijskimi imiennikami Santa Fe w ramach ćwierćfinału Copa Sudamericana. Czy tam spiszą się równie koncertowo?

4 Comments to "Piątkowe pogromy"

  1. fixxxer's Gravatar fixxxer
    17 października 2015 - 19:35 | Permalink

    Uwielbiam El Rojo.
    Mają znakomitą obronę. Nie tylko Tagliafico, ale i Toledo i Cuesta świetni.
    Mancuello jeszcze nie imponował, pomimo asysty, ale to tylko kwestia czasu.
    Z bardzo dobrej strony pokazał się młody Vidal, choć skończył przedwcześnie z powodu jakiejś kontuzji. Vera oczywiście. A Benitez klasa jak zawsze.

  2. fixxxer's Gravatar fixxxer
    17 października 2015 - 22:24 | Permalink

    Wspominałem kiedyś o Trejo. Jasne, że się wyróżnia. Młody jest. Ale coś mi się zdaje, że to piłkarz w w stylu Mancuello, a więc straci miejsce w składzie teraz kosztem kapitana.

Comments are closed.