Argentyńczycy notują dobre występy w 1/8 finału Copa Sudamericana

Minionej nocy rozegrano większość pierwszych meczów fazy 1/8 finału Copa Sudamericana, w tym aż trzy z udziałem klubów argentyńskich. Co by nie mówić fani Primera Division de Argentina mają powody do zadowolenia.

River Plate vs LDU Quito [ECU] 2:0 (1:0), gole – Lucas Alario (27′), Rodrigo Mora (76′)

Obrońcy tytułu bez większych trudów ograli u siebie głównego pretendenta do mistrzostwa Ekwadoru. River zasłużenie wypracował sobie dwubramkową zaliczkę przed ciężkim rewanżem w Quito.

Gola dla „Millonarios” zdobył najpierw Lucas Alario. 27 minuta – napastnik ten trafił w długi róg z centrum pola karnego otrzymawszy wycofanie od Rodrigo Mory, po akcji prawą flanką zainicjowanej ofiarnym przechwytem Carlosa Sáncheza.

W drugiej połowie lewy obrońca gości Luis Romero obejrzał czerwoną kartkę, co ułatwiło zadanie ekipie Marcelo Gallardo. W 76 minucie Urus Mora głową podwyższył na 2:0 wykorzystując centrę przed piąty metr z okolic narożnika boiska od swojego rodaka Tabaré Viudeza.

Teoretycznie aktualni mistrzowie Ameryki Południowej nie powinni mieć kłopotów podczas rewanżowej potyczki. Rywal, mimo rychłego odrodzenia we własnej lidze nadal prezentuje dość przeciętny poziom.

Jedynym zmartwieniem będą andyjskie wysokości rzędu 2,7 tysiąca metrów n.p.m. Aczkolwiek LDU już nie dokonuje tam pogromów rzędu 6:1 jak jeszcze kilka lat temu w czasach świetności.

***

Independiente vs Olimpia Asunción [PAR] 1:0 (1:0), gol – Juan Manuel Trejo (43′)

Skromna przewaga „Inde” przed rewanżem w stolicy Paragwaju. Jedynego gola dla miejscowych tuż przed przerwą zdobył Juan Manuel Trejo.

Zaadresował piłkę do celu sprzed pola bramkowego po ładnej asyście od Martína Beníteza. Dodajmy, że dla 23-latka to pierwsze oficjalne trafienie w karierze.

W drugiej części rywalizacja stała się bardziej wyrównana, ale gospodarze nie dali wydrzeć sobie zwycięstwa. Szkoda tylko, że niedawny bohater „Czerwonych Diabłów” – Jesús Méndez w końcówce skompromitował się bezpodstawnie uderzając rywala łokciem, za co dostał czerwoną kartkę i jednocześnie głupio wykluczył się z rewanżu, który wcale nie musi być łatwy…

***

Sport Recife [BRA] vs Huracán 1:1 (0:0), gole – 1:0 André (53′), 1:1 Mauro Bogado (75′ – pen.)

Jedyną argentyńską ekipą, która w 1/8 finału swój pierwszy mecz grała na wyjeździe był Huracán. „El Globo” choć po trudnej przeprawie to nie mają podstaw do narzekania. Bramkowy remis na brazylijskiej ziemi stawia ich w bardzo dobrej sytuacji przed rewanżem.

Pierwsze argentyńsko-brazylijskie starcie tegorocznej Sudamericany lepiej zaczęło się dla Recife, którzy na początku drugiej części objęli prowadzenie po celnej główce André, lecz na kwadrans przed finiszem Mauro Bogado wyrównał trafiając z jedenastego metra.

Zespół Eduardo Domíngueza będzie faworytem rewanżu. Istnieje duża szansa, że do ćwierćfinału przejdą wszystkie cztery argentyńskie kluby. Czy ta edycja Copa Sudamericana analogicznie jak ubiegła będzie utwierdzeniem hegemonii kraju tanga na południowoamerykańskiej arenie?

***

Pozostałe wyniki:

Deportes Tolima [COL] vs Sportivo Luqueño [PAR] 1:1 (1:0), gole – 1:0 Jonathan Estrada (16′), 1:1 Jorge Ortega (69′)

Emelec [ECU] vs Santa Fe [COL] 2:1 (0:1), gole – 0:1 Juan Roa (45+1′), 1:1 i 2:1 Miller Bolaños (82′, 89′ – pen.)

Atlético Paranaense [BRA] vs Brasília [BRA] 1:0 (0:0), gol – Daniel Hernández (62′)

Jeszcze czwartkowej nocy Lanús podejmie u siebie urugwajski Defensor Sporting. „El Granate” pomimo nieobliczalności oponenta ma zdecydowanie większe szanse na tryumf.

Comments are closed.