Central rządzi w Rosario

18. kolejka ligi argentyńskiej zbliża się ku końcowi. Oto wyniki pozostałych niedzielnych spotkań, wśród których były między innymi derby Rosario:

Godoy Cruz vs San Lorenzo de Almagro 1:1 (0:0), gole – 0:1 Martín Cauteruccio (59′), 1:1 Leandro Fernández (78′ – pen.)

Ciągle aktualni mistrzowie Ameryki Południowej tylko remisują na wyjeździe z przeciętnym Godoy Cruz. Mimo, że San Lorenzo niemal całe spotkanie było w odwrocie to objęło prowadzenie w 59 minucie, gdy ich najskuteczniejszy zawodnik Martín Cauteruccio pomyślnie dobił w polu bramkowym zablokowany wcześniej strzał Néstora Ortigozy.

Urugwajczyk odnotował siódmego gola podczas trwającego sezonu. Niestety zespół Edgardo Bauzy na własne życzenie prowadzenie utracił. Chwilę po trafieniu Cauteruccio za drugą żółtą kartkę wyleciał stoper Matías Caruzzo, a kilka minut później za chamskie uderzenie przeciwnika idiotyczną czerwień zarobił Pablo Barrientos. Mało tego w 77 minucie goście sprokurowali karnego, bo Julio Buffarini we własnym polu karnym sfaulował kapitana miejscowych Fernando Zuqui’ego.

Tego było za wiele i jedenastkę na wyrównanie zamienił Leandro Fernández strzelając już dziewiątego gola w tych rozgrywkach. Do ostatniego gwizdka to zespół Gabriela Heinze (który oglądał ten mecz z trybun, bo w poprzedniej kolejce został wyrzucony z ławki) przeważał jednakże więcej klarownych okazji nie mieliśmy. Remis jest sprawiedliwym wynikiem, ale to Godoy Cruz miał więcej atutów.

San Lorenzo nadal jest wiceliderem tabeli, ale od przodującej Boca ma już trzy punkty mniej, zaś na swoich plecach czuje oddech River Plate.

GOLE:

Martín Cauteruccio:

Leandro Fernández:

***

Newell’s Old Boys vs Rosario Central 0:1 (0:0), gol – Marco Rubén (68′)

Central zwyciężają derby Rosario na terenie wroga! Trafienie na wagę najważniejszej victorii „Canallas” w tym roku to zasługa kapitana i snajpera Marco Rubéna, który w 68 minucie otrzymał dogranie od Nery’ego Domíngueza wykorzystał dziurę stworzoną przez defensorów NOB po czym niskim uderzeniem w długi róg zaskoczył Óscara Ustariego. To jego 12. gol i znów jest samodzielnym liderem rankingu strzelców.

Kiedy goście cieszyli się z trafienia asystent Nery został uderzony w plecy jakimś przedmiotem z trybun (a tutaj mógł strzelić zza połowy boiska). Poza tym nie było jakiś zatrważających ekscesów. W ostatnich minutach bliski spektakularnego wyrównania był Maxi Rodríguez, który po nieudanym wykopie Mauricio Caranty bezpośrednio uderzył z dystansu obijając słupek, a chwilę później „Trędowatych” mógł dobić Franco Niell, ale fatalnie chybił z najbliższej odległości.

To czwarte z kolei clásico rosarino wygrane przez Central! Od momentu swojego powrotu do Primera Division w 2013 regularnie dokopują Newell’som. Szkoleniowiec Eduardo Coudet ogłosił, że jest dumny ze swoich podopiecznych. Jego Rosario Central awansował na czwartą lokatę, wywalczył już 35 punktów i kto wie czy to nie będzie ich rok?

GOL:

***

Quilmes vs Racing Club 2:1 (1:1), gole – 0:1 Washington Camacho (12′), 1:1 Rodrigo Gómez (40′), 2:1 Claudio Bieler (56′ – pen.)

W coraz gorszej formie są obrońcy tytułu. Porażka z Quilmes niewątpliwie świadczy o tym, iż czas doświadczonej ekipy Racingu nieubłaganie dobiega końca. Wczoraj szybko objęli prowadzenie, gdy urugwajski pomocnik Washington Camacho znalazł drogę do siatki dobijając z bliska strzał Diego Milito, ale nisko notowani gospodarze odwrócili wynik!

Wyrównał pod koniec pierwszej połowy Rodrigo Gómez pięknym golem z rzutu wolnego. Nota bene „Droopy” jest wychowankiem lokalnego rywala Racingu – Independiente. Ale jeszcze większy cios otrzymali w drugiej części, bowiem strzelił im ich były napastnik Claudio Bieler, wykorzystując jedenastkę w 56 minucie.

„Cerveceros” byli zbyt słabi aby zdobyć punkty na obiekcie Boca, ale pokonali u siebie ubiegłorocznego mistrza kraju. Dzięki niespodziewanej victorii przybliżają się do strefy Liguilli o Copa Sudamericana. Za to „La Academia” spadła na piąte miejsce i raczej może zapomnieć o drugim mistrzostwie z rzędu.

Zaznaczmy, iż Quilmes od tygodnia ma nowego trenera. Julio Césara Falcioniego zwolnionego po porażce z Boca Juniors zastąpił Facundo Sava, który nim zawiesił buty na kołku przez rok występował dla „Browarników” jako piłkarz.

GOLE:

Washington Camacho:

Rodrigo Gómez:

Claudio Bieler:

***

Huracán vs Estudiantes La Plata 1:0 (1:0), gol – Ramón Ábila (45+1′)

Nareszcie smak zwycięstwa poczuł Huran ogrywając u siebie ciągle zawodzących Estudiantes La Plata. „El Globo” zaklepali sobie pełną pulę po golu swojej armaty Ramóna Ábili, który tuż przed przerwą dobił do pustej siatki dogranie z narożnika pola karnego od Cristiana Espinozy.

„Estu” kończyli w osłabieniu, bowiem w 78 minucie za brutalny faul czerwona kartkę obejrzał Álvaro Pereira. W poprzedniej kolejce gol, teraz wykluczenie – lewy obrońca reprezentacji Urugwaju to prawdziwa sinusoida.

Ubiegłoroczni zdobywcy Copa Argentina oddalili się od strefy spadkowej, ale w tabeli ligowej nadal zajmują odległe 25. miejsce. Czy stać ich na więcej?

GOL:

***

Lanús vs Defensa y Justicia 0:1 (0:0), gol – Julio Rodríguez (90+2′)

To chyba największe zaskoczenie tej kolejki! Walcząca o utrzymanie Defensa y Justicia golem w ostatnich sekundach pokonała na wyjeździe teoretycznie mocny Lanús. Faworyzowani miejscowi zmarnowali kilka sytuacji (m.in. tę tutaj), a u epilogu słono zapłacili za swoją nieskuteczność.

Decydującego gola dla „El Halcón” strzelił paragwajski napastnik Julio Rodríguez, który w doliczonym czasie trafił do siatki uderzeniem z okolic jedenastego metra odbitym od słupka.

GOL:

Skoro w ubiegłej kolejce padało dużo goli (średnia wyniosła prawie 3 na mecz, dokładniej 2,73) to dla zachowania równowagi teraz jest mało trafień – w dotychczasowych 13. bataliach futbolówka do siatki wturlała się tylko 21 razy (daje to średnią 1,62 gola na mecz). W całym sezonie 2015 ten współczynnik wynosi 2,23.

11 Comments to "Central rządzi w Rosario"

  1. fixxxer's Gravatar fixxxer
    27 lipca 2015 - 22:28 | Permalink

    Już przed tym meczem nie trawiłem Casco. A po tym to dopiero… Nie dość, że gra jak szmata, to jeszcze brutal. On naprawdę był kiedyś dobry?

  2. fixxxer's Gravatar fixxxer
    27 lipca 2015 - 22:31 | Permalink

    Dopóki Bernardi nie przywróci oryginalnego składu z meczu przeciw Racingowi, to wyniku nie będzie. Tym razem brakowało Manciniego, Villalby i Baeza. Ten ostatni za Casco.

  3. fixxxer's Gravatar fixxxer
    27 lipca 2015 - 22:35 | Permalink

    Wspaniała oprawa meczu. Ale powiem wam, że na stadionie Central atmosfera jest równie dobra. Pod tym względem oba kluby z Rosario górują nad wszystkimi stołecznymi.

  4. kamis99's Gravatar kamis99
    28 lipca 2015 - 12:43 | Permalink

    Lepszych kibicow od Boca mają nie tylko kluby z Rosario, ale także najeiekszy klub Ameryki Płd – Zwielkie RIVER PLATE 😀

  5. fixxxer's Gravatar fixxxer
    28 lipca 2015 - 14:12 | Permalink

    No ja jak zwykle rozstrzygam;) Anie nie Boca, ani nie River. Przyznajcie, że Rosario pod tym względem rządzi. Tak Newell’s jak i Central mają najbardziej kolorowo na stadionach.

  6. kamis99's Gravatar kamis99
    29 lipca 2015 - 00:36 | Permalink

    Samemu sb psiknij, zmądrzejesz 😉 Ilosc nie przechodzi w jakosc. Najlepszych kibicow w Argentynie ma Newell’s, a najwiekszym klubem Argentyny jest RIVER PLATE!

Comments are closed.