Ekwador vs. Argentyna – śr. 2:00

Reprezentacja Argentyny zmierzy się dzisiejszej nocy czasu polskiego w towarzyskim spotkaniu z Ekwadorem. Mecz zostanie rozegrany w USA na stadionie MetLife w New Jersey.

Dla Argentyńczyków będzie to drugie spotkanie podczas pobytu w USA. W sobotę Albicelestes pokonali 2:0 reprezentację Salwadoru. Również dla Ekwadoru będzie to drugi mecz towarzyski w przeciągu kilku dni. W nocy z soboty na niedzielę ulegli oni 0:1 reprezentacji Meksyku. Obie drużyny przygotowują się do zbliżającego się turnieju Copa America, który zostanie rozegrany w Chile.

Dla trenera Gerardo Martino będzie to kolejna okazja to przetestowania gry bez Leo Messiego w składzie. As Barcelony po klasyku z Realem Madryt ma drobną kontuzję i sztab szkoleniowy i medyczny reprezentacji nie zamierza ryzykować jej pogłębienia. Tym razem „Tata” Martino wystawi jedenastkę diametralnie inną niż wybiegła na mecz z Ekwadorem. Zachowa jednak schemat gry 4-2-3-1.

W spotkaniu z Meksykiem na ławce trenerskiej Ekwadoru zadebiutował Argentyńczyk, Gustavo Quinteros. W dzisiejszym meczu przeciwko swoim rodakom raczej nie skorzysta z usług Jeffersona Montero, który po sobotnim spotkaniu narzeka na problemy zdrowotne.

Bilans pojedynków pomiędzy Argentyną i Ekwadorem naturalnie jest korzystny dla tych pierwszych. Na 31 oficjalnych spotkań Albicelestes wygrali 17, przegrali 4 i zremisowali 10. Bilans bramkowy to 80 bramek strzelonych i 28 straconych.

Przypuszczalne składy

Ekwador: 4-4-2
Alexander Domínguez – Juan Carlos Paredes, Frickson Erazo, Arturo Mina, Walter Ayoví – Cristhian Noboa, Osbaldo Lastra, Antonio Valencia, Jefferson Montero (Ángel Mena) – Miler Bolaños, Felipe Caicedo

Argentyna: 4-2-3-1
Sergio Romero – Facundo Roncaglia, Ezequiel Garay, Nicolás Otamendi, Marcos Rojo – Lucas Biliga, Javier Mascherano – Javier Pastore, Federico Mancuello, Ángel Di María – Sergio Agüero.

Sędzia: Silviu Petrescu (Kanada).

Zapraszamy wszystkie osoby chętne do oglądania spotkania poprzez Internet, na następujące strony internetowe:

3 Comments to "Ekwador vs. Argentyna – śr. 2:00"

  1. Boreas's Gravatar Boreas
    1 kwietnia 2015 - 13:34 | Permalink

    Występ żenada.
    Roncaglia i Pastore dwa jasne punkty, a reszta bez komentarza.
    Pastore grał jak lider. Roncaglia o niebo lepszy od Zabalety. To jego kolejny po Portugalii znakomity mecz. Bezbłędnie w obronie i bardziej aktywnie niż gracz Manchesteru w ataku. Z Leo by świetnie współpracował. Mancuello tym razem słabiutko. Ale to zupełnie nie był on. Potrzebuje więcej minut, bo widać u niego tremę. Romero dobrze. Otamendi – jedyny niepewny w obronie.
    Masche, Biglia, Aguero przeciętnie. Rojo w ataku nie potrafi zupełnie nic. Tylko dośrodkować na pałę. Di Maria do wykopania. Potrzeba Gaitana. Pereyra ciut lepiej, ale z Salwadorem jakoś nie błyszczał. Z trójki środkowych napastników chyba i tak najlepszy Tevez. Bo najbardziej aktywny. Ogólnie te dwa mecze żałosne w wykonaniu Argentyny.

  2. Boreas's Gravatar Boreas
    1 kwietnia 2015 - 13:35 | Permalink

    Piszę „bez komentarza”, a komentuję;)

  3. Ed's Gravatar Ed
    1 kwietnia 2015 - 15:20 | Permalink

    Mascherano miał całkiem pomyślne spotkanie. Wiele razy zatrzymał groźnie wyglądające ekwadorskie kontry, Garay też mi się podobał na tyłach, a co do Aguero i Di Marii fatalna skuteczność, aż za głowę się było złapać jak obaj marnowali okazje do trafienia po przerwie.
    Bardzo chętny do gry był Marcos Rojo i jestem pewien, że na Copa America lewy obrońca będzie w odpowiedniej formie niezależnie od tego co będzie prezentował w piłce klubowej. Gaitan czeka na powołanie, ale też trzeba nastawić się, iż od razu nie zbawi argentyńskiej ekipy. Ale dodam, że Messi, Higuain, Aguero, Di Maria z pewnością będą zmęczeni po długim sezonie ligowym i na CA 2015 raczej nie będą rozgrywali meczów życia. Te dwa mecze były przeciętne, oba powinniśmy byli wygrać kilkoma bramkami, a ledwie w ogóle wygraliśmy.

Comments are closed.